Nowe dokumenty w transporcie w Austrii

Marcin BołtrykMarcin Bołtryk
opublikowano: 2017-02-01 22:00

Od 1 stycznia 2017 r. obowiązuje w Austrii nowela ustawy o zapobieganiu dumpingowi płacowemu i socjalnemu.

Przepisy przygotowane przez austriackie ministerstwa Finansów oraz Spraw Socjalnych dotyczą m.in. płacy minimalnej i delegowania kierowców na terenie tego kraju. Zawierają wiele niedomówień, ale przede wszystkim nakładają na przewoźników i właścicieli firm transportowych sporo obowiązków. Kierowca, który przekracza austriacką granicę, musi mieć komplet dokumentów wskazanych w przepisach. Jednym z najważniejszych jest potwierdzenie otrzymywania minimalnej kwoty, wynoszącej 8,49-10,5 euro (zależy to od grupy, do której kierowca jest zaklasyfikowany zgodnie z układem zbiorowym dla branży transportowej). Niestety, na stronach ministerstw ciągle nie ma szczegółowej interpretacji nowych przepisów.

SZYBKIE TEMPO: Nowa ustawa została przez Austriaków wprowadzona dość szybko, bez okresu przejściowego, który pozwoliłby zweryfikować wprowadzone restrykcje administracyjno- -prawne — mówi Łukasz Włoch, ekspert OCRK.
LUCJUSZ CYKARSKI

— Nowa ustawa została wprowadzona dość szybko, bez okresu przejściowego, który pozwoliłby zweryfikować wprowadzone restrykcje administracyjno-prawne. Dopiero po kilku tygodniach będzie można ocenić, jak to prawo działa w praktyce. Z nieoficjalnych informacji wiemy, że austriacki rząd, bazując na doświadczeniach Niemiec i Francji, planuje w najbliższym czasie wprowadzenie biuletynu informacyjnego dla branży transportowej. Planuje się również zmianę formularzy tak, by uprościć procedury i dopasować je do potrzeb przewoźników, ponieważ obecnie obowiązujące mają zastosowanie głównie w sektorze budowlanym — opowiada Łukasz Włoch, ekspert Ogólnopolskiego Centrum Rozliczania Kierowców (OCRK).

Wyjaśnia, że polski pracownik fizyczny delegowany do pracy na budowie w Austrii musi się udać w jedno miejsce, gdzie spędza określony czas. Natomiast z przewozami jest inaczej: jeden załadunek może mieć kilku zleceniodawców, a wtedy na każdego z nich trzeba przygotować osobny druk. Co istotne — firmy przewozowe, które wykonują transport i przewóz osób — zarówno w ramach kabotażu, jak i w ruchu dwustronnym z załadunkiem bądź rozładunkiem na terenie Austrii — powinny dostosować się do nowych przepisów natychmiast. Kary są srogie. W razie braku wymaganych dokumentów sankcja może wynieść do 5 tys. euro, a dla recydywistów nawet do 20 tys. euro.

5tys. euro Nawet tyle może wynieść w Austrii kara dla przewoźnika za brak wymaganych dokumentów...

20 tys. euro ...a tyle może zapłacić recydywista.