Nowe rekordy bilansu Polski (WYKRES)

Jacek Kowalczyk
opublikowano: 2014-07-14 15:49

Maj przyniósł dwie makroekonomiczne szczyty naszej gospodarki: na rachunku obrotów bieżących i w handlu zagranicznym.

Od kilku kwartałów Polska wykazuje zaskakującą równowagę makroekonomiczną. Choć od początków transformacji niemal stale odnotowywaliśmy deficyt w bilansie płatniczym (raczej pożyczaliśmy kapitał z zagranicą niż sami go eksportowaliśmy), to w ostatnich latach sytuacja się zmieniła i deficyt mocno stopniał, a czasami osiągamy nadwyżki.

12-miesięczne saldo rachunku obrotów bieżących i 12-miesięczne saldo handlu zagranicznego Polski  /  Źródło: NBP
12-miesięczne saldo rachunku obrotów bieżących i 12-miesięczne saldo handlu zagranicznego Polski / Źródło: NBP
None
None

Dane za maj pokazują, że ta pozytywna tendencja jest kontynuowana. Polska odnotowała 280 mln EUR nadwyżki na rachunku obrotów bieżących. To trzeci miesiąc z rzędu z nadwyżką. "Nad kreską" jesteśmy też w handlu zagranicznym - w maju (po raz piąty z rzędu) eksport był wyższy niż import (o 175 mln EUR).

Jak zauważają analitycy mBanku, w maju pobite zostały kolejne ważne rekordy. Skumulowane 12-miesięczne saldo na rachunku bieżącym w Polsce wyniosło jedynie -2,95 mld EUR, co jest najlepszym wynikiem przynajmniej od 2000 r., odkąd mamy porównywalne dane, a prawdopodobnie również od początków transformacji.

Podobnie historyczny wynik odnotowano w handlu. 12-miesięczne saldo wymiany handlowej Polski było dodatnie i wyniosło 3,88 mld EUR. Przypomnijmy, że jeszcze na początku 2013 r. mieliśmy podobny wynik, tyle że na minusie.

Co prawda, ta poprawa bilansów finansowych Polski to częściowo skutek ostatniego spowolnienia gospodarczego, które osłabiło konsumpcję i inwestycje i tym samym ograniczyło importochłonność polskiej gospodarki. Zdaniem wielu ekonomistów, to jednak nie jedyne wytłumaczenie. Nadwyżki to także wynik tego, że polska gospodarka dojrzała i przestaje być silnie uzależniona od zagranicznego kapitału.