Nowe rekordy podnoszą ryzyko inwestycyjne

Tomasz Furman
opublikowano: 2000-01-17 00:00

Nowe rekordy podnoszą ryzyko inwestycyjne

Już niemal wszystkie indeksy GPW pobiły swoje roczne rekordy. W największym stopniu przyczyniła się do tego sytuacja panująca na rynkach zagranicznych. Hossa ogarnęła niemal cały świat. Pozytywne informacje na temat zmiany stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych i produkcji przemysłowej w Niemczech zachęcają inwestorów do kolejnych zakupów. Wzrost popytu winduje kursy akcji, a co za tym idzie główne indeksy do nie spotykanych dotąd wielkości.

DZIĘKI wzmożonej aktywności inwestorów na lokalnych rynkach mamy do czynienia również z hossą w naszej części Europy. Wiele osób przy tej okazji wynajduje szereg racjonalnych przyczyn wzrostów. Jednak bez względu na ich trafność wraz ze wzrostem ceny większości papierów wartościowych rośnie ryzyko związane z uzyskaniem zysku. Zaślepienie inwestorów lokujących wolne środki na giełdzie, zapatrzonych tylko w dobre informacje, może w przypadku zakończenia hossy wywołać fatalne skutki. Dotyczy to szczególnie tych, którzy inwestują pożyczone pieniądze z nadzieją na szybki zysk.

OBECNA skala wzrostów przypomina tę z początku 1994 roku. W jakim stopniu może być ona porównywalna z obecną hossą, trudno powiedzieć. Niewątpliwie jednak, wraz ze wzrostem cen akcji, rośnie ryzyko związane jeżeli nie z pojawieniem się bessy, to głębokiej korekty. Wszyscy zapewne wiedzą, co stało się po 8 marca 1994 roku, a historia lubi się powtarzać. Chociaż nie musi to mieć miejsca dzisiaj, to w takich sytuacjach należy szczególnie uważnie śledzić informacje, które mogą zmienić obecny trend.

NA RAZIE w czasie piątkowych notowań jednolitych wszystkie indeksy odnotowały wzrost od 0,8 proc. (indeks NIF) do 3,1 proc. WIG 20. Skala i struktura zmian poszczególnych spółek wykazuje, że największą popularnością cieszą się nadal walory dużych przedsiębiorstw. Może to z kolei świadczyć o wzmożonych zakupach inwestorów zagranicznych i krajowych instytucji finansowych.