Wzrost rentowności obligacji USA najwyżej od ponad roku był głównym tematem na amerykańskim rynku akcji w piątek. Podobnie jak to działo się w przeszłości, przekonanie o zbliżaniu się dzięki stymulacji i znoszeniu ograniczeń szybszego wzrostu gospodarczego i inflacji, wzmocnione w piątek danymi o cenach produkcji sprzedanej i nastrojach konsumentów, sprzyjało notowaniom spółek cyklicznych i wartościowych, a negatywnie wpływało na notowania spółek technologicznych. Umacniał się dolar, co nie sprzyjało notowaniom złota i ropy.

Na zamknięciu drożało prawie 70 proc. spółek z S&P500. Popyt przeważał w 9 z 11 głównych segmentach indeksu. Największym cieszyły się akcje spółek użyteczności publicznej, przemysłowych (po 1,3 proc.) i nieruchomości (1,5 proc.). Najsłabsze były segmenty IT (-0,7 proc.), w którym najwięcej traciły spółki półprzewodnikowe (-1,0 proc.), oraz usług telekomunikacyjnych (-0,9 proc.), gdzie kotwicą były media i rozrywka (-1,2 proc.).
Z 30 blue chipów ze średniej Dow Jones zdrożało 21. Na górze tabeli znalazły się Boeing (6,8 proc.), Catterpillar (4,2 proc.) i Walgreens Boots Alliance (3,3 proc.), a na dole Visa (-0,8 proc.), Coca-Cola (-1,0 proc.) i salesforce.com (-1,7 proc.).
Na Nasdaq spadki i wzrosty kursów rozłożyły się niemal po połowie wśród ponad 3,5 tys. spółek z tego rynku. Spadki kursów technologicznych blue chipów o największej kapitalizacji przesądziły jednak o zniżce indeksu. Tylko jedna z 15 spółek o największej wartości rynkowej drożała na zamknięciu, największy w USA operator kablowy Comcast (0,35 proc.). Akcje pozostałych taniały. Najmocniej spadał kurs Alphabet (-2,5 proc.), a najmniej Microsoft (-0,6 proc.).