Na finiszu indeks DJ IA rósł o 0,41 proc. ustanawiając nowy historyczny rekord. Wskaźnik S&P500 zyskiwał 0,35 proc. zaś Nasdaq drożał o 0,48 proc.
Tym razem do zakupów akcji zachęcały inwestorów nadzieje związane z wynikami kwartalnymi spółek oraz wzrost notowań surowców, który był odpowiedzią na osłabienie presji inflacyjnej w Chinach. Inwestorzy mają bowiem nadzieje, że wyhamowanie procesów inflacyjnych będzie wywierać mniejsze naciski na władze monetarne w Państwie Środka by zaostrzać warunki kredytowe.
W przypadku wyników kwartalnych spółek gracz liczą na to, że nie spełnią się prognozy analityków. Ci bowiem zakładają, że zyski spółek z indeksu S&P500 prawdopodobnie obniżą się o 1,8 proc. w pierwszym kwartale, co byłoby pierwszym takim przypadkiem licząc okres rok do roku od 2009 r.
Nadzieje na niezrealizowanie takiego scenariusza pojawiły się po poniedziałkowej prezentacji rezultatów przez giganta aluminiowego Alcoa.
Szczególnym zainteresowaniem handlujących akcjami cieszyły się udziały koncernów surowcowych. Mocne zwyżki kursów odnotowano m.in. w przypadku takich gigantów jak Cliffs Natural Resources czy Freeport-McMoRan Copper & Gold. Wzięciem cieszyły się też papiery US Steel czy Peabody Energy.
Wśród spółek technologicznych powody do zadowolenia mieli z kolei akcjonariusze Intela czy Firts Solar. W przypadku tej drugiej firmy, cena akcji wzrosła o ponad 44 proc. po tym jak opublikowana przez nią prognoza zysku na bieżący rok znacząco przebiła szacunki analityków.