Nowe życie autoczęści

opublikowano: 24-01-2017, 22:00

POMYSŁ NA BIZNES: Marka Rec.On upowszechnia upcycling — ze starych metalowych elementów produkuje designerskie przedmioty

Idea założenia firmy pojawiła się kilka lat temu. Bartek Bielecki pracował od lat w branży samochodowej, zajmując się recyklingiem pojazdów, a jego żona Paulina Bielecka pracowała w branży modowej — była konsultantką ds. brandingu. Dostrzeżenie potencjału starych części samochodowych przez Bartka oraz artystyczne zacięcie Pauliny doprowadziły do narodzin marki Rec.On.

NOWE FUNKCJE: Paulina i Bartek Bieleccy tworzą produkty z elementów zużytych i niepotrzebnych. Wykorzystują części, które miały już swoje życie, i po przeróbce dają im nowe. Elementy z aut wykorzystywane przez firmę pochodzą ze stacji demontażu pojazdów.
Wyświetl galerię [1/4]

NOWE FUNKCJE: Paulina i Bartek Bieleccy tworzą produkty z elementów zużytych i niepotrzebnych. Wykorzystują części, które miały już swoje życie, i po przeróbce dają im nowe. Elementy z aut wykorzystywane przez firmę pochodzą ze stacji demontażu pojazdów. ARC

— Mąż od dłuższego czasu namawiał mnie, żebyśmy zrobili coś wspólnie pod względem zawodowym. Marzyły mi się zawsze marki modowe, jednak patrząc na dzisiejszy rynek, cieszę się, że poszliśmy w zupełnie inną stronę. Mój mąż dostrzegł, że ze starych, niepotrzebnych nikomu elementów można stworzyć coś naprawdę interesującego — mówi Paulina Bielecka, współzałożycielka Rec.On. Sam pomysł stworzenia takich przedmiotów do dekoracji wnętrz wziął się z chęci urządzenia podwarszawskiego biura państwa Bieleckich. A zaraz potem pojawiła się myśl, aby spróbować zrobić to na większą skalę. — Do pomysłu podeszliśmy profesjonalnie. Przygotowaliśmy strategię firmy, stworzyliśmy biznesplan — tłumaczy Paulina Bielecka. Spółka zaczęła działalność w listopadzie 2015 r., choć pierwsze prace nad produktami trwały już od czerwca. Na początku były testy, które miały pokazać, jak przedmioty wyglądają i sprawdzają się w codziennym użytkowaniu.

Upcycling z metalu

W asortymencie firmy znajdziemy m.in. lampy, stoły, szafki, stojaki czy wieszaki, które są ręcznie wytwarzane z materiałów pochodzących z recyclingu (np. zużytych części samochodowych). Elementy z aut wykorzystywane przez firmę Rec.On pochodzą z legalnie działającej stacji demontażu pojazdów. Do tworzenia swoich produktów firma państwa Bieleckich używa m.in. części, które nie mogły być użyte ponownie w tej samej roli (np. tłumiki czy tarcze hamulcowe). Można więc stwierdzić, że działalność spółki przyczynia się do zmniejszenia ilości odpadów.

— Chcemy, by nasi klienci kupowali świadomie. Sprzedajemy unikatowe, pojedyncze egzemplarze. Otwarcie mówimy, z czego powstają nasze produkty. Tworzymy z elementów niepotrzebnych, nie przetwarzając materiałów. Wykorzystujemy części, które miały już swoje życie i po przeróbce dajemy im nowe. Tym samym dbamy o nasze środowisko naturalne — tłumaczy współzałożycielka Rec.On.

Firma propaguje design społecznie odpowiedzialny i prowadzi pracę nad nowym projektem z tym obszarem. Bartek Bielecki w ramach pracy w stacji demontażu pojazdówczęsto służbowo wyjeżdża do Afryki. Rec.On postanowił wesprzeć tam grupę osób, które wytwarzają różne przedmioty użytkowe w duchu upcyclingu.

— Chcemy pomóc tym ludziom, kupując od nich ręcznie tworzone produkty. Zakupione w ten sposób przedmioty, np. torebki z kokosów czy kosmetyczki szyte z poduszek powietrznych, dodajemy nieodpłatnie przy sprzedaży produktów Rec. On — wyjaśnia Paulina Bielecka.

Po pierwsze unikalność

Głównym wyróżnikiem produktów marki jest ich niepowtarzalność. W asortymencie firmy trudno o dwa identyczne przedmioty. Każdy z nich jest inny, bo nawet jeśli powstaje według tego samego projektu, to części, z których jest tworzony, wyglądają inaczej, pochodzą z różnych modeli aut i są w różnym stopniu zużyte. Unikatowość wynika również z dbałości o detale. Każdy produkt jest dopracowany w najmniejszych szczegółach, a taka praca wymaga ogromnej ilości czasu, cierpliwości i energii. Wykonanie jednego przedmiotu znajdującego się w asortymencie firmy zajmuje pracownikom od 8 do nawet 20 godzin. Proces produkcji jest na tyle długi, że dziennie mogą być wyprodukowane nie więcej niż dwa wyroby. Aby osiągnąć ostateczny kształt projektu, trzeba wielu godzin cięcia, spawania, szlifowania, polerowania i lakierowania. Sam proces czyszczenia trwa ok. 70 proc. czasu całego cyklu produkcyjnego.

Wyzwanie: rynki zagraniczne

Firma jest manufakturą, nie prowadzi produkcji masowej. Swoją działalnością chce wspierać rękodzieło i polskich rzemieślników. Rec.On na stałe zatrudnia dwóch pracowników: spawacza, który z firmą jest od samego początku, oraz jego pomocnika — osobę od obróbki drewna i prac elektrycznych. Natomiast Paulina i Bartek Bieleccy są odpowiedzialni za projekty przedmiotów do dekoracji wnętrz. Przy pozyskaniu większych zamówień część prac zlecana jest sprawdzonym firmom zewnętrznym. Marka współpracuje z architektami i wykonuje projekty na indywidualne zamówienia — na potrzeby mieszkań, hoteli, restauracji czy kawiarni. Sprzedaż produktów odbywa się głównie przez sklep online oraz wybrane sklepy i galerie w całej Polsce. Zainteresowanie wyrobami firmy jest w Polsce coraz większe. Na początku sprzedaż wynosiła średnio 2-3 produkty miesięcznie, a obecnie firma sprzedaje w tym czasie ok. 20 sztuk. Celem państwa Bieleckich jest rozwój marki na rynkach zagranicznych, które zdecydowanie bardziej niż Polska doceniają produkty rzemieślnicze wysokiej jakości. W sierpniu ubiegłego roku Rec.On wystawiał swoje przedmioty na targach designu Formex w Sztokholmie. Marka obecna jest także w Norwegii, Danii, Francji i Niemczech, a w niedalekiej przyszłości uruchomiona zostanie sprzedaż w Szwecji, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii oraz Rosji.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Zawadka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu