Nowi ministrowie napotkają stare problemy

Beata Tomaszkiewicz, Katarzyna Jaźwińska, Anna Bytniewska, Katarzyna Kozińska, Maria Trepińska, Paweł Janas, Łukasz Świerżewski, Marcin Goralewski, Agnieszka Berger
08-01-2003, 00:00

Ministrowie, którzy odebrali wczoraj nominacje, nie mogą liczyć na miodowy miesiąc. W kluczowych branżach na szybką decyzję czeka wiele spraw.

BANKI

Prywatyzacja PKO BP to jedno z pilniejszych zadań czekających na Sławomira Cytryckiego. Bank już od kilkunastu miesięcy pilnie przygotowuje się do wprowadzenia akcji na giełdę. O rok wcześniej niż to planowano udało mu się zrealizować program naprawczy. Wynik finansowy za ubiegły rok na poziomie ponad 1 mld zł będzie najwyższy w sektorze. Bank poprawił także inne wskaźniki jakościowe. Dlatego rynek bardzo czeka na emisję jego akcji.

Większy problem nowy szef resortu skarbu będzie miał z Bankiem Gospodarki Żywnościowej (BGŻ). Akcje tej spółki mają trafić do obrotu publicznego również w tym roku. Tyle że w tym banku restrukturyzacja nie jest zbyt zaawansowana i nie może on pochwalić się dobrymi wynikami. W dodatku resort skarbu nie jest jedynym właścicielem banku. BT

Wiele zadań czeka Ministerstwo Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej, jeśli chodzi o restrukturyzację sektora zbrojeniowego. Urząd pod kierownictwem Jacka Piechoty przygotował strategię rozwoju branży, której głównym celem jest konsolidacja. Proces łączenia został już rozpoczęty.

Solidnym zastrzykiem dla firm z branży obronnej będzie offset proponowany przez dostawców samolotu wielozadaniowego i transportera kołowego. Megaresort, wspólnie z Agencją Rozwoju Przemysłu, muszą trzymać rękę na pulsie i rozliczać dostawcę z wydania każdego obiecanego dolara.

CHEMIA

Zmiana ministra skarbu w sytuacji, kiedy Nafta Polska kończy przygotowywanie szczegółowych rozwiązań dotyczących restrukturyzacji i prywatyzacji sektora chemii ciężkiej, jest bardzo niepokojąca. Główne założenia strategii dla chemii zyskały przecież aprobatę ministrów zdymisjonowanych przez premiera. Podkreślić trzeba, że nie wykluczały one prywatyzacji spółek chemicznych. Miały natomiast na celu przygotowanie ich do sprzedaży inwestorom.

Jednorazowe wpływy ze sprzedaży były istotne, ale nie stanowiły dla ministra Kaczmarka celu samego w sobie. Przed Sławomirem Cytryckim, nowym szefem MSP, stoi więc zadanie kontynuowania tego, co rozpoczął jego poprzednik, albo też zatrzymanie tego procesu i szybka sprzedaż spółek chemicznych w takiej formie organizacyjnej i finansowej, w jakie znajdują się obecnie. Należy jednak pamiętać, że podobne próby podjęte w 2001 r. nie spotkały się z zainteresowaniem inwestorów, a obecnie mogą grozić katastrofą. Ministrowi Jerzemu Hausnerowi pozostaje łagodzenie społecznych skutków przekształceń w sektorze. Nie będzie to łatwe, ponieważ zakłady chemii ciężkiej to przeważnie najwięksi pracodawcy w swoich regionach.

CUKIER

Kanony biznesu mówią, że żadna transakcja nie jest pewna do chwili podpisania umowy i realizacji płatności. W prywatyzacji branży cukrowniczej polska strona posunęła się znacznie dalej, nie respektując zawartej i opłaconej umowy prywatyzacyjnej. Mowa przede wszystkim o Śląskiej Spółce Cukrowej, którą chciał przejąć francuski koncern Saint Louis Sucre (SLS). Francuzi zapłacili za 95 proc. akcji spółki ze Śląska 250,5 mln zł. W ciągu pięciu lat inwestor miał wyłożyć na restrukturyzację i inwestycje na Śląsku 155 mln zł. W ramach gwarancji złożonych resortowi skarbu w dniu podpisania umowy SLS zdeponował na koncie łącznie 580 mln zł. O realizację umów prywatyzacyjnych w cukrowniach na północy kraju dopominają się Niemcy z Nordzucker. Obie sprawy wiele miesięcy temu trafiły do sądu, bo niedoszli inwestorzy uznali, że tylko sądowy nakaz zablokuje włączenie akcji spornych spółek do koncernu Polski Cukier. Sprawa SLS i śląskich cukrowni trafiła na szczebel rozmów międzyrządowych. Zajmowali się nią urzędnicy Komisji Europejskiej. Bez skutku.

FARMACJA

Polem do manewru dla nowego ministra skarbu może być właściwie tylko obszar planowanej konsolidacji branży, a dokładnie połączenie trzech Polf — dwóch z Warszawy i pabianickiej — oraz stołecznej wytwórni szczepionek Biomed. Reszta branży przeszła już dawno w ręce prywatnych właścicieli. Chociaż minister Kaczmarek był kołem zamachowym projektu, to jednak sprawy zaszły dalej i konsolidację w ramach programu restrukturyzacji i modernizacji sektora zatwierdziła Rada Ministrów. Jeśli jednak zajdzie potrzeba, projekt można jeszcze zatrzymać.

GÓRNICTWO

Minister Jerzy Hausner będzie miał wiele problemów do rozwiązania w tej branży, która nadal balansuje na krawędzi bankructwa. Pięć z siedmiu działających spółek węglowych nie ma płynności finansowej. W tegorocznym budżecie na realizację reformy zarezerwowano znacznie mniej środków niż w latach poprzednich, wobec tego można oczekiwać dalszych napięć społecznych. Minister powinien realizować program, który rząd przyjął 20 listopada. Ale nie będzie to łatwe zadanie, ponieważ zakłada on m.in. likwidację kilku kopalń, zmniejszenie zatrudnienia o blisko 35 tys. osób oraz zmiany organizacyjne. Nadal nie ma realnego pomysłu na tworzenie miejsc pracy na Śląsku dla odchodzących z branży.

Dotychczas żaden z programów restrukturyzacji górnictwa nie przyniósł oczekiwanych rezultatów. Nie zdołano skutecznie przeprowadzić procesu oddłużenia branży, której długi przekraczają 20 mld zł. Minister Hausner powinien też uporządkować handel węglem, dążyć do ograniczenia nieopłacalnego eksportu i zaniechać absurdalnej sprzedaży węgla po zaniżonych cenach. Straty górnictwa z tego tytułu tylko w ubiegłym roku wyniosły ponad 200 mln zł, a zyskała zagraniczna konkurencja i pośrednicy. Nadal tracą podatnicy.

HUTNICTWO

Najważniejszym celem, którego realizację musi kontynuować Jerzy Hausner, jest finalizacja rozmów z Unią Europejską w sprawie stalowego sektora. Nie jest tajemnicą, że urzędnicy „15” co pół roku będą kontrolować rodzimych producentów, czy wypełniają oni złożone w negocjacjach deklaracje.

Kolejnym wyzwaniem dla nowego ministra jest współpraca — co dotychczas raczej rzadko się zdarzało — z resortem skarbu w wybraniu silnego inwestora dla Polskich Hut Stali.

Minister Hausner będzie miał wiele pracy w socjalnej sferze hutnictwa. Z UE wynegocjowano bowiem redukcję zatrudnienia w branży sięgającą ponad 7 tys. osób. Jeszcze więcej osób może stracić pracę w spółkach zależnych hut. Tymczasem okres odejść z tzw. pakietem socjalnym dobiegł końca — pracownicy sektora mogą liczyć jedynie na wsparcie szkoleniowe. Bardzo rzadko decydują się jednak korzystać z tej formy pomocy. Z pewnością więc ograniczenie zatrudnienia w hutach — bez napięć społecznych — będzie dla nowego ministra najtrudniejszym zadaniem.

GAZOWNICTWO

Przed nowym ministrem skarbu stoi tytaniczna praca związana z restrukturyzacją sektora gazowego, którą rozpoczął minister Kaczmarek. Nie wiadomo, czy zaaprobowana przez niego wizja przyszłości Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa będzie odpowiadać nowemu szefowi MSP. Jeżeli nie, kolejna już strategia przekształceń gazowego monopolisty trafi do lamusa.

Z chwilą wejścia do Unii Europejskiej PGNiG powinno być przygotowane do stawienia czoła zachodnim gazowym potentatom, dla których Polska to bardzo atrakcyjny rynek. Od 1 stycznia 2003 r. rozpoczęło funkcjonowanie 6 spó-łek dystrybucyjnych wydzielonych z PGNiG. Kolejnym krokiem powinno być wydzielenie od 1 stycznia 2004 r. spółki poszukiwawczo-wydobywczej. Minister Kaczmarek planował prywatyzację PGNiG przez giełdę w 2004 r. Pracowano także nad aliansem z PKN Orlen w segmencie wydobycia nafty i gazu oraz ewentualnym udziałem PGNiG w planowanym przez Naftę Polską holdingu nawozowym.

Czy Sławomir Cytrycki, nowy minister, również i te zamierzenia uzna za godne kontynuowania? Byłoby dobrze, zważywszy na fakt, że sektory gazowy, naftowy i chemiczny to nierozerwalny system naczyń połączonych. Jerzy Hausner musi natomiast skutecznie stawić czoła rosyjskim negocjatorom, aby doprowadzić do renegocjacji umów gazowych z Rosją. Nie udało się to Jackowi Piechocie.

MOTORYZACJA

Szef połączonych resortów gospodarki i pracy powinien walczyć, by nowe inwestycje motoryzacyjne w Europie Środkowej trafiały do Polski. By nie powtórzyła się sytuacja z 2001 r., kiedy japońska Toyota i francuska grupa PSA (Peugeot-Citroen) wybrały na budowę nowej fabryki aut czeski Kolin zamiast Dąbrowy Górniczej.

Minister nie może więc zmarnować kolejnej szansy. Szczególnie że nowe firmy pukają do naszych bram. W połowie stycznia będzie wiadomo, czy francuski PSA nie ucieknie nam sprzed nosa z fabryką aut za 700 mln EUR (2,8 mld zł).

Doświadczenie Jerzego Hausnera na stanowisku ministra pracy może się przydać przy ratowaniu zakładów Daewoo-FSO z warszawskiego Żerania. Losy fabryki wciąż się ważą. Nadal nie wiadomo, czy FSO będzie mieć nowego inwestora (od kilku miesięcy stara się o to MG Rover), czy też okoliczności zmuszą zakład do ogłoszenia upadłości. Branża motoryzacyjna czeka też na dalsze starania ministerstwa zmierzające do ożywienia sprzedaży nowych samochodów.

PALIWA

Prywatyzacja sektora naftowego wkracza w nowy rok z kolejnym ministrem skarbu. Główne wyzwanie to dokończenie prywatyzacji Rafinerii Gdańskiej (RG). Obecny przetarg na tę drugą co do wielkości polską rafinerię trwa już dwa lata. Pod koniec 2002 r. Maciej Gierej, szef Nafty Polskiej, nadzorującej z ramienia Skarbu Państwa proces prywatyzacji sektora naftowego, zapowiadał, że jeśli oferta Rotch Energy i PKN Orlen zostanie zaakceptowana, to zamknięcie sprzedaży mogłoby nastąpić do końca drugiego kwartału 2003 r. Nadal jednak NP nie zakończyła analizowania oferty konsorcjum Rotch-Orlen.

Prawdopodobnie szef MSP wróci do zawieszonej koncepcji III etapu prywatyzacji Orlenu. Wariantów jest kilka — kolejna publiczna emisja akcji, ich sprzedaż inwestorowi branżowemu lub wymiana w procesie konsolidacji regionalnej.

Pracy dla ministra nie zabraknie. Na decyzje prywatyzacyjne czekają także inne spółki sektora naftowego: Naftobazy i Petrobaltic.

UBEZPIECZENIA

Sławomir Cytrycki będzie musiał kontynuować prywatyzację PZU, czyli największego polskiego towarzystwa ubezpieczeniowego. Przyjdzie mu realizować wytyczne Rady Ministrów z 2 kwietnia 2002 r., która zadecydowała o potrzebie zachowania przez Skarb Państwa kontroli nad spółką, równocześnie zgadzając się na realizację zobowiązań umownych wobec Eureko, mniejszościowego akcjonariusza PZU. Oznacza to wprowadzenie akcji towarzystwa na GPW i równoczesną sprzedaż holenderskiemu inwestorowi pakietu kontrolnego.

Próba realizacji przez Wiesława Kaczmarka tej decyzji sprawiła, że nowy minister zastaje konflikt z inwestorem, który rozpoczął procedurę arbitrażową, oraz odłożone do lamusa upublicznienie spółki. W kwestii arbitrażu minister musi w najbliższych dniach wyznaczyć polskiego arbitra i przygotować linię obrony przed argumentami Eureko. Wydaje się też, że potrzeby budżetu skłonią go do upublicznienia w tym roku firmy, co wymaga szybkiego ogłoszenia przetargu na doradcę prywatyzacyjnego. Jak przy tym uniknąć oddania Eureko kontroli nad spółką? Nie znalazł na to recepty Wiesław Kaczmarek.

STOCZNIE

Ubiegły rok był fatalny dla przemysłu stoczniowego. Upadł szczeciński gigant, a gdyńska grupa na razie daje sobie radę. Ponieważ krajowi armatorzy nie palą się do kupowania rodzimej produkcji, dla ministra gospodarki wyzwaniem będzie konieczność poprawy polityki proeksportowej.

Oprócz bardzo ważnych dla spółek sektora gwarancji na kredyty zaciągane na budowę statków, kluczowe znaczenie ma również wsparcie w postaci np. gwarancji Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych. Instytucja ta dysponuje przecież miliardami złotych. Tymczasem spółki, które bez gwarancji rządowych nie dostają kredytów, z poręczeń KUKE korzystają jedynie w niewielkim stopniu. Efekt jest taki, że firmy narzekają na współpracę z korporacją, a pieniądze przekazane instytucji leżą nie wykorzystane.

Ubiegłoroczny kryzys stoczniowy spowodował znaczne redukcje zatrudnienia. Wsparcie dla sektorowego rynku pracy to także nie lada wyzwanie dla megaresortu. Tym bardziej że stoczniom brakuje pracowników zatrudnionych bezpośrednio przy produkcji. Dlatego resort powinien wesprzeć przeszkolenie pracowników z innych działów.

WYDAWNICTWA

Do 21 stycznia nowy minister skarbu będzie musiał podjąć decyzję w sprawie prywatyzacji Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych, największego w kraju wydawcy książek edukacyjnych. Odwołany kilka dni temu z fotela szefa MSP Wiesław Kaczmarek zdążył przyznać, a później przedłużyć wyłączność na negocjacje giełdowej Muzie. W przetargu startuje również Agora, wydawca,, Gazety Wyborczej’’, oraz prywatny, kielecki wydawca książek edukacyjnych — MAC Edukacja.

Ministrowi Kaczmarkowi najbardziej przypadł do gustu pomysł Muzy na sprywatyzowanie WSiP. Zakłada on m.in. przejęcie 51 proc. akcji spółki i upublicznienie. Pozostali oferenci nie byli ponoć skłonni, by wpuścić spółkę na GPW i chcieli przejąć większą liczbę akcji. Czy nowy minister podzieli ten entuzjazm?

ENERGETYKA

Program polityki właścicielskiej wobec sektora energetycznego znów nie miał szczęścia — kolejny raz wykreślono go wczoraj z porządku obrad rządu, przekładając na następne posiedzenie. To oznacza, że Sławomir Cytrycki, który zastąpił Wiesława Kaczmarka na stanowisku ministra skarbu, będzie miał szansę zapoznać się z przygotowanym przez resort dokumentem, zanim jego treść zaakceptuje Rada Ministrów. Niewykluczone, że nowy szef MSP będzie chciał mieć wpływ na ostateczny kształt programu, co może oznaczać kolejne opóźnienie rządowych procedur.

Tymczasem na ruch ministra czeka kilka nie sfinalizowanych przetargów. Największy z nich dotyczy grupy G-8. O akcje ośmiu dystrybutorów prądu starają się E. ON z Electrabelem i El-Dystrybucja Jana Kulczyka. Na rozstrzygnięcie czeka też przetarg na Zespół Elektrowni Ostrołęka. Belgowie, obok Brytyjczyków z International Power i Kolmeksu, biorą też udział w przetargu na El Kozienice. Na finał oczekuje również przetarg na kopalnię Bogdanka i Zespół Elektrociepłowni Poznańskich. W stanie zawieszenia znalazły się trzy wielkie elektrownie Bełchatów, Opole i Turów, o których połączeniu miał przesądzić rządowy program. Miał się tam również znaleźć zapis o wzmocnieniu Południowego Koncernu Energetycznego i posłaniu go na giełdę oraz o konsolidacji spółek dystrybucyjnych w duże organizmy na wzór poznańskiej Enei.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Beata Tomaszkiewicz, Katarzyna Jaźwińska, Anna Bytniewska, Katarzyna Kozińska, Maria Trepińska, Paweł Janas, Łukasz Świerżewski, Marcin Goralewski, Agnieszka Berger

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Podziękowanie za rejestrację / Nowi ministrowie napotkają stare problemy