Na początku czerwca na fotelu szefa Forda w Polsce zasiądzie Attila Szabó, związany z marką od 2001 r. Pracował m.in. jako kierownik sprzedaży flotowej dla Ford Węgry oraz europejskich rynków sprzedaży bezpośredniej, a także jako dyrektor sprzedaży Ford Węgry i Ford Słowenia. Był menedżerem w dziale marketingu Ford of Europe oraz kierownikiem ds. cen na Europę. Pełnił również funkcję dyrektora generalnego Ford Rumunia. W 2019 r. został dyrektorem generalnym organizacji sprzedaży Forda na Węgrzech i w Czechach
— W ciągu ostatnich lat Attila Szabó i jego zespół ściśle współpracowali z siecią dilerów Forda, dzięki czemu Ford Węgry i Czechy odniosły wielki sukces. Rynek węgierski odgrywa kluczową rolę operacyjną w organizacji Forda, ponieważ w węgierskiej siedzibie firmy znajduje się nie tylko krajowa organizacja sprzedaży, ale także zespół ponad 600 osób, które codziennie przyczyniają się do regionalnego, europejskiego i globalnego sukcesu Forda. Umiejętność utrzymania dotychczas zdobytej pozycji rynkowej jest tutaj bardzo ważnym osiągnięciem. Jestem przekonany, że Attila wykorzysta swoje umiejętności, wiedzę i doświadczenie menedżerskie jako dyrektor generalny Ford Polska — mówi Yiannis Tavanidis, dyrektor regionalny Ford of Europe.
Piotr Pawlak, dotychczasowy dyrektor Forda w Polsce, który zarządzał działaniami marki w naszym kraju od września 2020 r., nie chce jeszcze ujawnić, gdzie będzie kontynuował karierę.
— Mogę tylko zapewnić, że nie zmieniam branży — mówi Piotr Pawlak.
Miedzy styczniem a końcem kwietnia zarejestrowano w Polsce nieco ponad 4,8 tys. nowych aut osobowych marki Ford, o 10,2 proc. mniej niż rok temu (cały rynek osobówek stopniał o ponad 13,4 proc.), co dało marce 9. miejsce w rankingu popularności. Ford sprzedał w tym czasie również blisko 1,8 tys. dostawczaków. To o 30,7 proc. mniej niż rok wcześniej (cały rynek zaliczył spadek o 12,3 proc.). W rankingu aut dostawczych Ford zajmuje trzecie miejsce.
