Nic nie wskazuje, aby dzisiejsze czy styczniowe zgromadzenie akcjonariuszy NFI Hetman miało zaszkodzić transakcji z Eastbridge Group.
Krok po kroku zbliża się operacja wniesienia części majątku grupy Eastbridge do Narodowego Funduszu Inwestycyjnego Hetman. Podczas dzisiejszego zgromadzenia akcjonariuszy Hetmana zapadną decyzje o zmianach w statucie.
Konieczna zmiana
Proponowane zapisy mają umożliwić funduszowi m.in. zakup akcji spółek zagranicznych.
— Do tej pory NFI nie miał takiej możliwości. Musimy to zmienić, bo transakcja z Eastbridge dotyczy także właśnie zagranicznych spółek — tłumaczy Paweł Tamborski, prezes NFI Hetman.
Eastbrigde chce wnieść do Hetmana m.in. sieć Empik, Smyk i Galerię Centrum. Wartość majątku oszacowano na 700 mln zł.
— Jest już biegły sądowy, który ma potwierdzić tę wycenę — dodaje Paweł Tamborski.
Uchwały powinny przejść bez większych problemów. Grupa Bank Austria i NFI Hetman posiadają bowiem przytłaczającą większość w akcjonariacie funduszu — należy do nich ponad 86 proc. akcji i głosów.
W swoim gronie
Związany z bankiem inwestycyjnym CA IB Hetman planuje zakończenie transakcji w marcu.
— W styczniu dojdzie do najważniejszego zgromadzenia akcjonariuszy, które zadecyduje o emisji akcji dla grupy Eastbridge — zapowiada prezes Hetmana.
Twórca całej operacji mówi, że dzięki transakcji na giełdzie pojawi się atrakcyjna spółka, o dużej kapitalizacji i działająca w branży nie reprezentowanej szeroko na giełdzie. Analitycy są ostrożniejsi.
— Z udzieleniem odpowiedzi na pytanie, czy nowy Hetman będzie atrakcyjną spółką, trzeba poczekać aż cały proces zostanie zamknięty — mówi Waldemar Bojara, analityk DM BOŚ.
Po wniesieniu majątku Eastbridge do Hetmana fundusz będzie spółką o bardzo małej płynności. Akcjonariusze zaangażowani w transakcję będą posiadali 98,14 proc. akcji Hetmana (91,43 proc. funduszu przypadnie grupie Eastbridge, a 6,71 — dotychczasowym akcjonariuszom związanym z CA IB). Później jednak sytuacja może się zmienić. W grę wchodzą bowiem nowe emisje akcji.