Czytasz dzięki

Nowy prezes chce podnieść kurs PGNiG

Pierwszego dnia na stanowisku szef gazowej spółki zapowiedział pracę nad wzrostem kursu akcji. Dla rynku to „budujące”.

Dzień po trzęsieniu ziemi w PGNiG, w wyniku którego zmienił się prawie cały zarząd gazowego giganta, nowy prezes zarysował priorytety na trzyletnią kadencję.

Zobacz więcej

Aleksiej Witwicki

— Głównym wyzwaniem jest podniesienie wartości spółki — tak PAP cytował Jerzego Kwiecińskiego, który od piątku jest prezesem tej kontrolowanej przez państwo firmy.

Pogodzić wodę z ogniem

W lutym 2019 r. cena akcji PGNiG sięgnęła historycznego maksimum, czyli 7,73 zł na papier, a miesiąc temu dotknęła historycznego minimum, czyli 4,03 zł. Wciąż jest nisko.

— Jeśli na początku pracy prezes mówi o takim priorytecie, to jest to budujące. Zobaczymy, jakie konkretne inicjatywy zostaną zaproponowane przez zarząd — komentuje Kamil Kliszcz, analityk Domu Maklerskiego mBanku.

Według Jerzego Kwiecińskiego na wartość PGNiG niekorzystnie wpłynęły m.in. trendy na międzynarodowych rynkach ropy i gazu. Podobnie ocenia to Kamil Kliszcz. Analityk zauważa, że to nie strategia wpłynęła na spadek kursu, lecz głównie zniżkujące ceny gazu. Prognozy mBanku wskazują na ich wzrost w przyszłości, co powinno się również przełożyć na wzrost wartości akcji sprzedawcy gazu. Szef PGNiG zapowiedział jednocześnie, że priorytetem PGNiG nadal będzie „zapewnieniebezpieczeństwa energetycznego Polski”. Spółka będzie dywersyfikować dostawy gazu i zwiększać wydobycie, w kraju i za granicą. — Da się pogodzić wzrost wartości spółki z dbałością o bezpieczeństwo energetyczne, ale może to być trudne — uważa Kamil Kliszcz. Warto przypomnieć, że statut PGNiG przewiduje możliwość realizacji „przedsięwzięć inwestycyjnych trwale lub przejściowo pogarszających efektywność ekonomiczną działalności spółki, ale koniecznych dla zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego Polski”.

Więcej współpracy

Jerzy Kwieciński planuje też „pogłębianie współpracy z innymi polskimi firmami”. Zapowiedź ta przypada na okres intensywnych spekulacji na temat możliwych transakcji kapitałowych w gronie spółek kontrolowanych przez skarb państwa. W grudniu PKN Orlen, który pracuje nad przejęciem Lotosu, ogłosił wezwanie na akcje Energi. Zaraz potem analitycy biura maklerskiego Santander stwierdzili w wyniku analiz, że następnym celem może być Tauron. Wśród kandydatów do jego przejęcia widzą Eneę, KGHM i właśnie PGNiG.

— Z wypowiedzi prezesa PGNiG nie wyciągałbym wniosków dotyczących możliwych transakcji kapitałowych — uspokaja tymczasem Kamil Kliszcz.

Według niego chodzi raczej o szukanie synergii przy wspólnych projektach, realizowanych np. z Azotami czy Lotosem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane