Nowy prezes Plast-Boks u liczy na Ukrain ę

Magdalena Graniszewska
opublikowano: 31-03-2010, 00:00

Jarosłw Koźlik widzi wielki potencjał na wschodzie. Rozważy za to rezygnację z produkcji kartuszy.

Jarosłw Koźlik widzi wielki potencjał na wschodzie. Rozważy za to rezygnację z produkcji kartuszy.

Dziś za sterami Plast-Boksu zasiądzie Jarosław Koźlik. Funkcję prezesa powierzyło mu dwa dni temu walne zgromadzenie słupskiego producenta opakowań z tworzyw sztucznych. Na początek nowy szef zamierza zapoznać się ze spółką.

— Dwa dni temu po raz pierwszy zobaczyłem zakład Plast-Boksu — tłumaczy Jarosław Koźlik.

Deklaruje, że potrzebuje około trzech miesięcy na to, żeby przygotować wizję dla spółki i przedstawić ją radzie nadzorczej.

— Znajdzie się w niej analiza rynku i propozycja strategicznych kierunków rozwoju. Na plan działań operacyjnych i prognozy finansowe będzie za wcześnie — uważa szef Plast-Boksu.

Na razie wiadomo jedynie, że priorytetem jest dla niego zapoznanie się z biznesem firmy w Polsce. Wielki potencjał widzi też na Ukrainie, gdzie Plast-Box ma fabrykę.

— Chcę przyjrzeć się temu rynkowi pod kątem potencjalnych partnerów i kontrahentów — twierdzi Jarosław Koźlik.

Nie ukrywa, że liczy w tej kwestii na pomoc Grzegorza Pawlaka, dotychczasowego prezesa, który zrezygnował ze stanowiska i jest teraz członkiem zarządu. Wciąż będzie jednak zawiadywać ukraińskimi sprawami Plast-Boksu.

Nowy prezes wziął sobie do serca instrukcje akcjonariuszy, którzy na walnym zgromadzeniu zadecydowali o sprzedaży nieruchomości należących do Plast-Boksu. Chodzi o cenne działki nad morzem (ok. 30 ha), za które spółka mogłaby dostać kilkanaście milionów złotych.

— Będę się starał je sprzedać. Spółka powinna skoncentrować się na podstawowym biznesie — uważa Jarosław Koźlik.

Nie ma jednak sprecyzowanego zdania na temat ewentualnej zmiany celów emisyjnych (pieniądze uzyskane z emisji Plast-Box chciał przede wszystkim przeznaczyć na rozwój działalności na Ukrainie i budowę zakładu w Słupsku). Nad taką ewentualnością debatowali akcjonariusze.

— Niewykluczone, że zrezygnujemy z projektu uruchomienia produkcji kartuszy [naboje z silikonem — red.]. Zmieniła się sytuacja rynkowa w tym segmencie — wyjaśnia Jarosław Koźlik.

Nowy prezes został zaproponowany akcjonariuszom przez znanego inwestora Krzysztofa Moskę, który kontroluje 12 proc. kapitału firmy.

Magdalena Graniszewska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu