UniCredit ogłosił, że nie zapłaci 25 maja kwartalnego kuponu, co kosztowałoby go ok. 30 mln EUR. Choć włoski bank może to zrobić, bo warunki emisji pozwalają na to jeśli w minionym roku zanotował stratę netto, to rozczarowanie jest duże, bo jeszcze niedawno zapowiadał, że nie skorzysta z tej możliwości. Bank będzie mógł jeszcze legalnie nie wypłacić kuponu trzy razy. Analitycy zastanawiają się jednak, jaki był cel wywołania rozczarowania inwestorów i podważenia zaufania do UniCredit. Jak można było oczekiwać, rynek zareagował przeceną obligacji banku.
- To, że nie zapłacą, to szaleństwo – powiedział Jerome Legras, partner zarządzający i szef analizy w Axiom Alternative Investments.

Paola Biraschi, analityczka CreditSights napisała w raporcie do klientów, że radzi nie kupować przecenionych obligacji UniCredit „biorąc pod uwagę brak jasności w ich temacie”.