Nowy tygrys rodzi się nad Wisłą

Nadszedł koniec złotej ery rynków wschodzących. Dla Polski to wcale nie jest zła wiadomość

Jeszcze w tej dekadzie Polska ma szansę stać się tygrysem gospodarczym na skalę świata — taką odważną tezę postawił w swojej najnowszej książce „Breakout Nations” Ruchir Sharma, szef działu wschodzących rynków akcji w amerykańskim banku Morgan Stanley. Jego zdaniem dzięki solidnym fundamentom gospodarka znad Wisły wyjdzie obronną ręką z obecnych zawirowań. I wcale nie chodzi tylko o kryzys w strefie euro.

Koniec boomu

Zdaniem specjalisty, światowa gospodarka zbliża się do bardzo ważnego punktu. Od wielu lat przełom dekad regularnie przynosi koniec pewnej mody inwestycyjnej. W latach 70. były to surowce, dekadę później inwestorów oczarowała Japonia, która przebojem wdarła się do elity gospodarczej świata, a w latach 90. inwestorzy dali się uwieść urokowi spółek internetowych. Tym razem ulegli słabości do rozwijających się gospodarek. Wielka gorączka inwestycyjna, która trwała na rynkach wschodzących, dobiega końca na naszych oczach. To grupa krajów, które łączy jedna wspólna cecha — wszystkie mają niskie lub co najwyżej średnie dochody na mieszkańca (w klasyfikacji globalnych inwestorów do tej kategorii wciąż należy Polska, a nawet bogatsze od nas Czechy). W ostatnich latach wzrost gospodarczy przyspieszył w tych gospodarkach do 7,3 proc. To aż dwa razy więcej, niż wynosił w poprzednich dekadach. Takie warunki sprzyjały niemal wszystkim bez wyjątku. Jeszcze w 2007 r. wzrostu gospodarczego nie odnotowały zaledwie trzy kraje na świecie, co w poprzednich dekadach byłoby nie do pomyślenia. Aż trzy piąte gospodarek pędziło szybciej niż w tempie 5 proc. rocznie. Idealnie sprawdzało się stare powiedzenie inwestorów giełdowych: „przypływ podnosi wszystkie statki w porcie”.

Teraz jednak dla rynków wschodzących nadszedł czas na powrót do szarej rzeczywistości. To nie dla wszystkich przyjemny moment. Jak przypomina Warren Buffett, guru inwestorów, kiedy przychodzi odpływ, okazuje się… kto pływał bez majtek. Na szczęście dla nas strój polskiej gospodarki jest w jak najlepszym porządku.

Prymus znad Wisły

— Jesteście jednym z trzech krajów, które jeszcze w tej dekadzie mają największe szanse zostać nowymi tygrysami gospodarczymi — chwali Ruchir Sharma w rozmowie z „Pulsem Biznesu”. Jak to możliwe?

Na tle innych gospodarek wyróżniają nas stabilne instytucje i stosunkowo niskie zadłużenie. To efekt wprowadzania reform związanych z wejściem w struktury europejskie. Dzięki nim mamy szanse dalej nadrabiać dystans do zamożnej Europy Zachodniej.

— Z jednej strony czerpiecie wszystkie korzyści z członkostwa w Unii Europejskiej, z drugiej uniknęliście pułapek związanych z wejściem do strefy euro, a zwłaszcza nadmiernego zadłużenia, które jest wynikiem sztucznego obniżenia stóp procentowych — zauważa specjalista Morgan Stanley.

Słaby złoty to nie problem

Niestety, to wcale nie znaczy, że jesteśmy odporni na kryzys. Przecieka on do nas przez powiązania finansowe i handlowe z resztą kontynentu. Ostrzejsze regulacje zmuszają europejskie banki do wyprzedawania aktywów, a to oznacza mniej pieniędzy na finansowanie wzrostu gospodarczego także u nas. Kryzys w Europie to także mniejsze zapotrzebowanie na polski eksport. Bliskość krajów zmagających się z problemem zadłużenia sprawia, że nastroje inwestorów nad Wisłą są nie najlepsze. Widać to po słabym złotym i rozczarowujących wynikach giełdy w Warszawie. Nie należy się jednak tym przesadnie martwić.

— Wiele walut rynków wschodzących nie ma ostatnio najlepszej passy — przypomina Ruchir Sharma. Polska waluta, jako najbardziej płynna w regionie, stała się ulubionym narzędziem inwestorów grających na rozszerzanie się kryzysu po Europie. Dlatego jej notowania poruszają się w rytm wybijany przez miotane kryzysem euro. Nie ma jednak tego złego… W czasie kryzysu słaba waluta bywa wręcz dobrodziejstwem. Elastyczny kurs jest jak polisa ubezpieczeniowa. Jednak prawdziwym asem w biało- -czerwonym rękawie jest jednak największy w regionie rynek wewnętrzny.

— Dzięki 38 milionom konsumentów Polska jest jedynym krajem Europy Środkowej, który może się rozwijać niezależnie od ogólnoświatowego kryzysu — twierdzi Ruchir Sharma.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Nowy tygrys rodzi się nad Wisłą