Patrz na lokalnych inwestorów

3 PYTANIA DO RUCHIRA SHARMY Z BANKU MORGAN STANLEY

1 Które kraje będą nowymi tygrysami gospodarczymi?

Największe szanse mają te, które nie rozbudziły przesadzonych oczekiwań. Dla odmiany te, które są na świeczniku, mogą zawieść. To dotyczy zwłaszcza krajów ze słynnej grupy BRIC. Przyszłych tygrysów upatrywałbym raczej w Indonezji, Filipinach czy Polsce.

2 Jak perspektywy rynków wschodzących rysują się na tle krajów rozwiniętych?

Czasy, kiedy można było sobie pozwolić na takie generalizowanie, już dawno minęły. Można się jednak spodziewać poprawy koniunktury w krajach uzależnionych od importu surowców i jej pogorszenia w krajach żyjących z ich wydobycia. To skutek zbliżającego się końca cyklu na rynku surowców. Już od wielu dekad ich ceny idą w górę przez 10 lat, by później spadać przez kolejne dwie dekady. Nie będzie im służyć spodziewane spowolnienie gospodarki chińskiej. Przez najbliższe 3–5 lat będzie ona rosła w tempie zaledwie 6 proc. To w kraju o wciąż niskich dochodach, jakim są Chiny, będzie odczuwalne prawie jak recesja. Największy wkład do globalnego wzrostu ponownie będzie miała gospodarka USA. Wystarczy jej do tego dynamika PKB sięgająca 2,5 proc.

3 W jaki sposób wyłania pan kraje, które mają największą szansę na skok cywilizacyjny?

Na sukces składa się wiele czynników. Szalenie istotne mogą mieć takie, które pozornie nie mają wielkiego znaczenia. Przykład to rozmiary stolicy danego kraju. Jeżeli wielokrotnie przekraczają rozmiary innych miast, świadczy to o mało zrównoważonym rozwoju i zbyt dużej sile biurokracji. Nie wróżyłbym sukcesu krajom posiadającym niewspółmiernie dużą reprezentację na liście ogólnoświatowych miliarderów. To dotyczy na przykład Rosji czy Indii, mniej krezusów jest w Chinach. Warto patrzeć na to, czy kraj nie jest zbyt drogi. Niepokojące jest też, gdy polityczni liderzy zbyt długo pozostają przy władzy. Ponadto warto przyglądać się temu, co robią krajowi inwestorzy, którzy są zwykle lepiej poinformowani od zagranicznych. Jeżeli rodzimy kapitał ucieka za granicę, to jest to bardzo poważny znak ostrzegawczy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy