
Obecnie z rynkowego punktu widzenia ważne są dwie kwestie. Pierwszą jest podniesienie limitu zadłużenia przed końcem miesiąca w celu uniknięcia scenariusza niewypłacalności USA. O ile rozmowy pomiędzy Republikanami, a Demokratami jak zwykle się przedłużają, to zapewne tak jak to zawsze było dojdą do porozumienia na chwilę przed upływem terminu. Drugim elementem pozostaje kwestia polityki monetarnej. O ile rynek dotychczas liczył na to, że z początkiem drugiej połowy roku Fed przejdzie do obniżek, to ta perspektywa się oddala. Z opublikowanych wczoraj wieczorem minutek z ostatniego posiedzenia FOMC wynika, że czerwiec może faktycznie przynieść pauzę w podwyżkach, ale dalsza perspektywa obarczona jest dużą niepewnością. Wnioski z dokumentu jednoznacznie sugerują, że za wcześnie jest jeszcze, aby odtrąbić sukces w walce z inflacją.
Na rynku walutowym dolar cały czas zyskuje na wartości, a kurs EURUSD spada w okolice 1.07. Agencja ratingowa Fitch poinformowała wczoraj o ryzyku obniżenia najwyższej oceny wiarygodności kredytowej USA przez zamieszanie związane z podniesieniem limitu zadłużenia, co napędziło popyt na bezpieczne aktywa, w tym szczególnie dolara.
Notowania USDJPY wychodzą na 6-miesięczne maksima, a złoto sukcesywnie spychane jest w kierunku 1950 USD za uncję. Na nowych minimach znalazła się też para NZDUSD, ale dolar nowozelandzki mocno tez tracił po wczorajszym złagodzeniu przekazu przez Bank Rezerwy Nowej Zelandii.
