O co chodzi w nowelizacji ustawy o NBP

  • Jacek Kowalczyk
15-06-2014, 16:31

Choć styl, w jakim prowadzone były rozmowy między prezesem Markiem Belką i ministrem Bartłomiejem Sienkiewiczem, może budzić kontrowersje — to warto pamiętać, że sam przedmiot tej rozmowy kontrowersyjny nie jest.

Panowie rozmawiają o narzędziu, którego nie ma obecnie NBP, a które jest wykorzystywane już przez właściwie wszystkie największe banki centralne świata: amerykański Fed, Bank Japonii, Bank Anglii, a od niedawna też przez Europejski Bank Centralny. Chodzi o możliwość skupu obligacji rządowych przez taki bank. Kiedy z gospodarki ucieka kapitał i rządowym obligacjom grozi przecena, bank centralny może wkroczyć do akcji. Aby rosnące koszty obsługi długu nie wpędziły państwa w niewypłacalność— stabilizuje w ten sposób rynek obligacji.

Marek Belka i Jacek Rostowski, fot. Marek Wiśniewski
Zobacz więcej

Marek Belka i Jacek Rostowski, fot. Marek Wiśniewski

Skup obligacji to bardzo silny środek w polityce pieniężnej i należy go używać tylko w ostateczności. Użyty zbyt pochopnie może np. prowadzić do inflacji. Warto też pamiętać, że nagrana rozmowa odbyła się w lipcu 2013 r., gdy nie można było wykluczyć, że wzrost gospodarczy pozostanie poniżej 1 proc. lub nawet spadnie, a dochody podatkowe będą dalej się kurczyć. W tamtym czasie Fed uruchamiał tzw. tapering (w skrócie, zaostrzanie polityki pieniężnej), który mógł silnie uderzyć w polskie obligacje. Pytania ministra Sienkiewicza dotyczyły sytuacji, gdy ziści się „najgorszy scenariusz”, a prezes Belka nie ukrywał wówczas publicznie, że NBP potrzebuje narzędzi, by skutecznie na taki kryzys finansowy w Polsce reagować.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Polityka / O co chodzi w nowelizacji ustawy o NBP