o... jak OC

Paweł Sukiennik
opublikowano: 2003-11-24 00:00

Ostatnio mamy do czynienia z zagospodarowywaniem przez prawo cywilne kolejnych obszarów, które wcześniej poddane były regulacji administracyjnej lub karnej.

Swoista ekspansja prawa cywilnego idzie w parze z obiektywizacją odpowiedzialności (uniezależnianiem jej od winy). W naszym kraju ma to związek także z szybkim procesem ujednolicania naszego prawa ze standardami Unii Europejskiej — widać to zwłaszcza w zakresie norm prokonsumenckich, przede wszystkim dotyczących bezpieczeństwa produktów, czy odpowiedzialności za szkody w środowisku.

Zjawiska te powodują gwałtowne zwiększanie się ciężaru ryzyka typu OC ponoszonego przez przedsiębiorców.

Ryzyko czasowe

Ponoszenie odpowiedzialności cywilnej często występuje z dużym opóźnieniem w stosunku do okoliczności, które są jej powodem. Dzieje się tak dlatego, że zanim zostanie zgłoszone roszczenie, musi dojść do powstania szkody i odnalezienia jej sprawcy. Często zdarzenia te są mniej lub bardziej rozciągnięte w czasie — dotyczy to przede wszystkim przyczyny szkody (zdarzenie ciągłe, np. emisja szkodliwych substancji), a także samej szkody (długotrwały rozwój wielu chorób, np. pylicy czy azbestozy). Dla przedsiębiorcy oznacza to, że spowodowane dzisiaj szkody będą zgłaszane po upływie 5, 10, a może nawet 30 lat (światowy rekord to 101 lat!). Przedsiębiorca musi sobie już dzisiaj zadać pytanie, kto, kiedy i w oparciu o jakie realia prawne będzie te roszczenia zgłaszał, a także która (z reguły roczna) polisa OC będzie je pokrywała.

Ryzyko czasowe wiąże się z ryzykiem prawnym — roszczenia zawsze są formułowane zgodnie ze stanem prawnym aktualnym w chwili ich zgłoszenia. Dotyczy to zarówno samej podstawy prawnej roszczenia, jak i jego kwoty.

Jak się ubezpieczyć

Przedsiębiorcy w USA i w Europie zachodniej już wiele dziesiątków lat temu uświadomili sobie ryzyko odpowiedzialności cywilnej.

Dzisiaj nie jest możliwe powstanie firmy bez zestawu podstawowych polis OC, wymaganych przez jej inwestorów — najczęściej na ryzyko OC działalności, OC za produkt, OC z tytułu wykonywania zawodu, OC za szkody w środowisku i OC z tytułu zarządzania firmą.

Polscy przedsiębiorcy także są na najlepszej drodze do wniosków, które ich zagraniczni koledzy wysnuli przed dziesięcioleciami. Aranżowanym w Polsce programom ubezpieczeniowym brakuje jednak często uwzględniania ryzyka prawnego i czasowego — swoistego antycypowania zagrożeń (a jest to konieczne, gdyż polisa OC pozostanie tak długo aktualna, jak długo będą do niej mogły być składane roszczenia — nawet ponad kodeksowe 10 lat). Skutkuje to zaniżaniem sum gwarancyjnych i zawężaniem programów wyłącznie do ubezpieczeń obowiązkowych, albo narzucanych przez kontrahentów.

Jak krótkowzroczne to spojrzenie, przekonały się tysiące przedsiębiorców na całym świecie, którzy musieli ogłosić upadłość albo poddać się przejęciu wskutek niemożności wywiązania się z zobowiązań odszkodowawczych.

Autor jest dyrektorem generalnym w Nexum Brokerzy Ubezpieczeniowi

Możesz zainteresować się również: