O szczególnej wadze dla partii

opublikowano: 23-08-2015, 22:00

Kopernikańskie prawo o wypieraniu z rynku pieniądza lepszego przez gorszy nie ma zastosowania wprost do prezydenckich referendów

Kopernikańskie prawo o wypieraniu z rynku pieniądza lepszego przez gorszy nie ma zastosowania wprost do prezydenckich referendów — zarządzonego przez Bronisława Komorowskiego na 6 września oraz zaproponowanego przez Andrzeja Dudę na 25 października, razem z wyborami. Kontrreferendum zgłoszone do Senatu nie jest bowiem gorsze, oba są tak samo beznadziejne i rozkładające polską demokrację.

Żadne z sześciu pytań nie spełnia konstytucyjnego warunku „w sprawach o szczególnym znaczeniu dla państwa”. Oba konkurujące pakiety mają „szczególną” wagę jedynie dla walczących w wyborach partii, które wyhodowały kolejne głowy państwa, czyli PO oraz PiS. Inicjatywa Andrzeja Dudy ma jednak przewagę nowości i dlatego w odbiorze społecznym wypiera starocie Bronisława Komorowskiego.

Zupełnie kuriozalna sytuacja prawna wystąpi w sobotę 5 września. To dzień obowiązkowej ciszy w stosunku do referendum niedzielnego, ale media będą miały pełne prawo nagłaśniać i komentować decyzję Senatu z piątku 4 września w sprawie drugiego referendum. Zabronionych odniesień do głosowania z 6 września, choćby między wierszami, uniknąć się nie da. Referendum Bronisława Komorowskiego od samego początku skazane jest na klęskę frekwencyjną, którą tylko pogłębi jego propagandowe przykrycie przez inicjatywę Andrzeja Dudy.

Z czysto kronikarskiego obowiązku przypominamy trzy pytania wymyślone w nocy z 10 na 11 maja, na które nieliczni zainteresowani będą odpowiadali 6 września: Czy jest Pani/Pan za wprowadzeniem jednomandatowych okręgów wyborczych w wyborach do Sejmu? Czy jest Pani/Pan za utrzymaniem dotychczasowego sposobu finansowania partii politycznych z budżetu państwa? Czy jest Pani/Pan za wprowadzeniem zasady ogólnej rozstrzygania wątpliwości co do wykładni przepisów prawa podatkowego na korzyść podatnika?

Pytania zgłoszone przez Andrzeja Dudę powstawały nieco dłużej. Opierają się na piśmie Beaty Szydło, kandydatki PiS na premiera. Ale prezydent nie przepisał ich dosłownie, wraz ze swoją prawniczką Anną Surówką-Pasek pierwotne wersje dwóch pytań zmodyfikował. Emerytalne obecnie nie dotyczy już dosłownego powrotu do stanu sprzed zmian wprowadzonych przez koalicję PO-PSL.

Szkolne obecnie akcentuje, że normą miałoby być rozpoczynanie nauki w wieku lat siedmiu. Nie zostało tknięte jedynie przedziwne pytanie leśne. Poniżej zestawiamy treść zgłoszoną do Senatu oraz wersję z pisma PiS: Czy jest Pani/Pan za obniżeniem wieku emerytalnego i powiązaniem uprawnień emerytalnych ze stażem pracy? Pierwotnie: Czy jest Pani/Pan za przywróceniem powszechnego wieku emerytalnego wynoszącego 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn? Czy jest Pani/Pan za utrzymaniem dotychczasowego systemu funkcjonowania Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe?

Bez zmian. Czy jest Pani/Pan za zniesieniem powszechnego ustawowego obowiązku szkolnego sześciolatków i przywróceniem powszechnego ustawowego obowiązku szkolnego od siódmego roku życia? Pierwotnie: Czy jest Pani/Pan za zniesieniem obowiązku szkolnego sześciolatków?

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu