Za dwa lata grupa PKP odzyska rentowność i spłaci długi — obiecuje wicepremier Pol. Zdaniem ekspertów, to mrzonki.
W ciągu 2-3 tygodni pod obrady rządu powinien trafić program restrukturyzacji PKP.
Optymista
Zdaniem Marka Pola, szefa resortu infrastruktury, grupa powinna osiągnąć zerowy wynik finansowy w ciągu dwóch lat.
Twierdzi też, że niektóre jej spółki — staną się rentowne jeszcze wcześniej.
— W ciągu 1,5 roku grupa przestanie generować długi — mówi wicepremier.
W redukcji długów ma pomóc m.in. emisja obligacji. PKP planują, że pierwsza transza wysokości 500 mln zł zostanie uplasowana jeszcze pod koniec listopada.
Zdaniem Henryka Klimkiewicza, szefa Zespołu Doradców Gospodarczych Tor, tak szybka rewitalizacja PKP jest niemożliwa. Firma jest zadłużona na 8 mld zł.
— Kolej nie ma środków na sfinansowanie restrukturyzacji — mówi Henryk Klimkiewicz.
Wyliczanka
Wicepremier Pol wie, skąd kolej dostanie pieniądze: w 2004 r. PKP mają otrzymać 2,2 mld zł dotacji z czego ponad 1 mld dostaną Przewozy Regionalne.
— Znaczna część tych środków to będą pożyczone pieniądze, które kiedyś trzeba oddać— podkreśla szef Tor.