Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie (GPW) świętowała wczoraj debiut swoich obligacji serii B giełdy przeznaczonych dla inwestorów indywidualnych. Na własnym rynku Catalyst. W notowaniach papiery wartościowe zostały połączone z wcześniejszą serią A, która zadebiutowała na Catalyst 4 stycznia 2012 r. (w segmencie ASO prowadzonym przez BondSpot).
Chętnych nie brakowało
Obligacje serii A i B po raz pierwszy pojawiły się na rynku podstawowym prowadzonym przez GPW. Od rana cieszyły się ogromną popularnością wśród inwestorów. Według danych przedstawionych na konferencji prasowej, jeszcze przed godziną 10.30 łączna wartość obrotu wyniosła 300 tys., co oznacza, że przez rynek przeszło 3 tys. papierów.
Zestawienie serii A i B podczas wczorajszej sesji było najpopularniejsze na rynku Catalyst, wśród obligacji korporacyjnych, z obrotem o łącznej wartości 667 tys. zł (stan na godz. 15). Całkowita wartość wyemitowanych obligacji to 245 mln zł (seria A — 170 mln, seria B — 75 mln). — Emisja obligacji GPW to duże wydarzenie. Popyt jest zdumiewający. Takiego handlu na rynku Catalyst jeszcze nie było — mówił Ludwik Sobolewski, prezes GPW.
— To kolejny krok w stronę pełnej dojrzałości rynku kapitałowego. Giełda otwiera drogę innym spółkom do emisji obligacji — dodał Paweł Tamborski, wiceminister skarbu.
Marka i sieć sprzedaży
Popyt na obligacje GPW był duży już podczas zapisów. Zapisy inwestorów indywidualnych zostały zredukowane o 25 proc.
Papiery wartościowe polskiej giełdy to dobra oferta dla wszystkich, którzy chcą pomnożyć swoje pieniądze i jednocześnie uniknąć ryzyka. O przyszłość GPW można być spokojnym. Inwestorzy potraktowali więc polską giełdę jako bezpieczną przystań dla kapitału.
— Dobra konstrukcja oferty w połączeniu z marką i dobrą siecią sprzedaży, te czynniki wpłynęły na popularność obligacji GPW. Emisja nie jest formą kredytu pod płaszczykiem obligacji, trafiliśmy w bardzo dobry punkt, bez ryzyka prawnego. Oferta jest atrakcyjna dla kupujących, co pokazuje test na dwóch grupach inwestorów — indywidualnych i instytucjonalnych — mówił Ludwik Sobolewski.
— GPW pokazała innym uczestnikom rynku, że można szybko i sprawnie zdobyć pieniądze na inwestycje — mówi Grzegorz Nichthauser, dyrektor DM Banku Handlowego.
Lepiej niż lokata
Wysoką wiarygodność giełdy potwierdza niskie oprocentowanie obligacji, które w pierwszym okresie odsetkowym wynosi 6,17 proc. (mediana całego rynku to około 8,5 proc.) Oznacza to, że inwestor, który kupił papiery wartościowe w ofercie, po rok od każdych 100 zł, dostanie 6,17 zł odsetek. Cena emisyjna serii B wyniosła 100,91 zł, przy obliczaniu zysków z inwestycji należy więc jeszcze odjąć 0,91 zł od każdej obligacji.
Mimo to wszyscy chętni mogli liczyć na większy zwrot z kapitału w porównaniu z lokatą. Tym bardziej że dodatkowo mogą zarobić jeszcze na zmianach kursu. Termin wykupu obligacji to 2 stycznia 2017 r.
Głównym celem emisji obydwu serii obligacji GPW było zdobycie kapitału na sfinansowanieprzejęcia Towarowej Giełdy Energii. Przy okazji GPW upiekła także drugą pieczeń.
— Jednym z celów emisji obligacji była także promocja rynku Catalyst, przede wszystkim wśród inwestorów indywidualnych. To także zachęta dla innych spółek do zdobywania kapitału w ten sposób — mówił Ludwik Sobolewski.