Obligacje pokonały akcje

  • Jagoda Fryc
08-05-2013, 00:00

Ranking PB: W kwietniu najlepszy zarządzający powiększył portfele o 20,9 proc., najgorszy stracił 16,5 proc.

Trwająca od początku roku korekta na warszawskiej giełdzie spędza sen z powiek niejednemu inwestorowi i w szybkim tempie pochłania ubiegłoroczne zyski funduszy akcyjnych. W kwietniu WIG i WIG20 straciły po 2,2 proc., a mWIG40 i sWIG80 zanurkowały o — odpowiednio — 2,8 i 3,9 proc. Humory klientom TFI poprawił niespodziewany powrót hossy na rynek polskich obligacji skarbowych. Indeks IROS zwyżkował aż o 2,8 proc., a rentowność 10-latek spadła do 3,2 proc., zaliczając nowe historyczne minimum. W sumie spośród ponad 650 funduszy prawie dwie trzecie wypracowało dodatni wynik. Czołówkę zestawienia zdominowały produkty dłużne, które rozłożyły na łopatki większość funduszy akcyjnych.

Uchwytny trend…

W kwietniu największe zyski przyniosły jednak nie fundusze obligacji, ale fundusze managed futures z oferty Superfund TFI. Produkty te rosły w tempie dwucyfrowym, a najlepsze z nich zarobiły prawie 21 proc. Paweł Grubiak, członek zarządu towarzystwa, tłumaczy, że kluczem do sukcesu był spadek rynkowej zmienności oraz stabilizacja trendów.

— Zarobiliśmy na spadku cen surowców, zarówno metali szlachetnych, jak i przemysłowych. Pomogły też zwyżki na amerykańskim rynku akcji i obligacji — dodaje Paweł Grubiak. Grubsze portfele mają także klienci funduszy akcji japońskich: ING Japonia zarobił w miesiąc 11 proc., a PKO Rynku Japońskiego 4,2 proc. Zysk tego drugiego byłby dużo wyższy, gdyby zarządzający zabezpieczał ryzyko kursowe.

— Hossa w Kraju Kwitnącej Wiśni trwa od grudnia ubiegłego roku, odkąd na czele rządu stanął premier Shinzo Abe i rozpoczął zwalczanie deflacji. Do akcji dołączył też Bank Japonii, który skupuje długoterminowe obligacje, a także akcje i udziały w funduszach nieruchomości. Jednym ze skutków tych działań jest osłabienie jena, co przekłada się na silny wzrost zysków spółek — ocenia Marcin Iwuć, dyrektor ds. produktów inwestycyjnych w ING TFI. W kwietniu emocje inwestorom ostudziła natomiast stambulska giełda. Fundusze akcji tureckich, po marcowych zwyżkach, straciły w ubiegłym miesiącu od 0,6 do 2 proc.

...i obligacyjny szał

Fundusze dłużne i obligacji skarbowych, które zdaniem większości ekspertów już dawno wyczerpały potencjał do zarobku, w kwietniu zyskały średnio 2 proc., a stopy zwrotu tych najlepszych zawstydziły niejeden fundusz akcyjny. Bohaterami miesiąca zostali Bogdan Jacaszek i Artur Ratyński, zarządzający funduszami KBC Papierów Dłużnych i KBC Delta, które w miesiąc zwyżkowały odpowiednio o 3,8 i 3,7 proc. (czytaj obok). Dobrze wypadły też dwa fundusze obligacji skarbowych Arki, które zyskały 3,2 i 3,4 proc.

— Na wyniki wpłynęły silne zwyżki kursów obligacji stałokuponowych. Pomogła też poprawa nastrojów inwestorów zagranicznych i oczekiwanie na napływ ogromnych kwot z Japonii w skutek planowanego zwiększenia podaży pieniądza. Sprzyjała także niska inflacja i oczekiwania na dalsze cięcie stóp procentowych — tłumaczy Witold Garstka z BZ WBK TFI.

Inwestorzy, którzy nie uciekli z Idea Obligacji, w kwietniu również mieli powody do zadowolenia. Fundusz zyskał 1,7 proc., podczas gdy jeszcze w marcu był prawie 8 proc. pod kreską. Stopą zwrotu w wysokości 0,1 proc. klientów nie rozpieścił natomiast Ipopema Obligacji.

Surowcowy dramat

Już czwarty miesiąc z rzędu indeksy na GPW nurkują, a zarządzający dwoją się i troją, aby ratować ubiegłoroczne zyski. Fundusze akcji polskich uniwersalnych straciły średnio 2,3 proc., a „misie” 2,6 proc. Najlepiej na spadkowym rynku wypadły Eques Akcji, Alior Stabilnych Spółek oraz PKO Akcji MiŚ Plus, których strata nie przekroczyła 0,5 proc. Siły odzyskuje także Pioneer Akcji Aktywna Selekcja, który stracił 0,6 proc. Adam Jenkins, dyrektor zespołu zarządzania w Pioneer Pekao TFI, tłumaczy, że kluczem do sukcesu było niedoważenie spółek z sektora telekomunikacji.

— Aby zbalansować ryzyko tego niedoważenia, zajęliśmy długie pozycje na dwóch zagranicznych spółkach telekomunikacyjnych. Ten wybór pod względem timingu, jak i selekcji był bardzo trafny: WIG-Telekomunikacja stracił w pierwszym kwartale aż 37 proc., podczas gdy wybrane przez nas spółki telekomunikacyjne wzrosły w tym czasie ponad 33 proc. — dodaje Adam Jenkins.

W kwietniu doszło do załamania na rynku surowców. Ceny srebra i złota spadły o odpowiednio 14,1 i 7,6 proc. To odbiło się na wynikach funduszy surowcowych, które w ubiegłym miesiącu poniosły największe straty. Quercus Gold lev zanurkował o 16,5 proc., PKO Złota zniżkował o 15,9 proc., a Investor Gold Otwarty o 12,4 proc.

CO DALEJ

Czas na akcje

ADAM JENKINS

Pioneer Pekao TFI

Słabe zachowanie warszawskiej giełdy w ostatnich miesiącach w stosunku do innych rynków akcji przypomina pierwszą połowę ubiegłego roku, kiedy krajowy rynek akcji odchylił się do niektórych rynków o 15-20 proc. Tym razem sytuacja wygląda dość podobnie. Od początku roku S&P500wzrósł o 13 proc., podczas gdy WIG spadł o ponad 7 proc. Warto jednak podkreślić, że w tym samym okresie słabo zachowywał się właściwie cały region Europy Środkowo-Wschodniej. Biorąc pod uwagę wspomniane mocne ujemne odchylenie polskiego rynku akcji, prognozowaną stopę dywidendy dla indeksu WIG, która po raz pierwszy od wielu lat jest powyżej rentowności polskich obligacji oraz rekordowo niski poziom stóp procentowych, można założyć, że jest to dobra okazja na kupowanie polskich akcji, a inwestorzy mają szansę zarobić w tym roku więcej niż na lokatach bankowych lub obligacjach skarbowych.

Na długu jeszcze zarobisz

ARTUR RATYŃSKI

zarządzający funduszami KBC TFI

Dobra koniunktura na rynku polskich obligacji potrwa do końca trzeciego kwartału, a później nastąpi stabilizacja. Według naszych prognoz rentowności dziesięciolatek spadną poniżej 3 proc. Czynnikami sprzyjającymi będzie spadająca inflacja, w następstwie czego władze monetarne będą dokonywać kolejnych obniżek stóp procentowych, oraz pogarszająca się koniunktura gospodarcza, głównie wysokie bezrobocie i spadająca produkcja przemysłowa. Jednak podstawowym czynnikiem decydującym o wzroście cen polskich obligacji są inwestorzy zagraniczni, którzy w wyniku niespotykanego „luzowania” polityki pieniężnej na rynkach rozwiniętych szukają bezpiecznych i stosunkowo atrakcyjnych inwestycji. Biorąc pod uwagę stosunkowo niski poziom zadłużenia Polski względem PKB, bardzo niską inflację oraz stabilność polityczną i ograniczoną podaż papierów skarbowych, Polska wydaje się być rynkiem bardzo obiecującym.

BOHATER  MIESIĄCA

Bogdan Jacaszek, dyrektor biura zarządzania aktywami KBC TFI:

KBC Papierów Dłużnych oraz KBC Delta to produkty dające największą ekspozycję na polską stopę procentową. Dopuszczalna średnia zapadalność obligacji wynosi w przybliżeniu około 5,5 roku. W przypadku bardzo pozytywnego nastawienia do rynku obligacji, duration naszych funduszy może przekroczyć 5 lat. Taka sytuacja zaistniała m.in. w kwietniu, gdy po obniżeniu stóp procentowych w marcu przez Radę Polityki Pieniężnej podjęliśmy decyzję o znaczącym przeważeniu na rynku obligacji. Nasza strategia zakładała głównie inwestycje w papiery skarbowe o stałym oprocentowaniu i terminie zapadalności około 10 lat — ten segment rynku pracował najlepiej z całej krzywej procentowej i spadek rentowności wyniósł ponad 70 pkt baz.

3,8% Stopa zwrotu KBC Papierów Dłużnych w kwietniu.

3,7% Stopa zwrotu KBC Delta w kwietniu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jagoda Fryc

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Obligacje / Obligacje pokonały akcje