W ubiegłym tygodniu na rynkach finansowych karty rozdawały władze monetarne. Rada Polityki Pieniężnej (RPP) nie zmieniła stóp procentowych, ale zasygnalizowała zmianę nastawienia i dała nadzieje na rychłą obniżkę kosztu pieniądza. Rozpoczęcie cyklu obniżek stóp procentowych miało w ostatnim dziesięcioleciu istotny, pozytywny wpływ na WIG. Kiedy w marcu 2005 r. RPP obniżyła stopy procentowe o 50 pkt bazowych i zapoczątkowała serię obniżek, indeks szerokiego rynku zakończył trend wzrostowy dopiero w lipcu 2007 r. Natomiast kiedy w listopadzie 2008 r. RPP obniżyła stopy procentowe o 25 pkt bazowych i tym samym rozpoczęła serię obniżek, to po ustanowieniu lokalnego minimum w lutym 2009 r. WIG zwyżkował do przełomu kwietnia i maja 2011 r.

Na notowania akcji w zeszłym tygodniu duży wpływ miała też decyzja Europejskiego Banku Centralnego o uruchomieniu programu OMT, mającego na celu obniżenie kosztów obsługi zadłużenia krajów ze strefy euro, przede wszystkim Hiszpanii i Włoch. Efekt był natychmiastowy, bo rentowności 10-letnich obligacji hiszpańskich i włoskich spadły na czwartkowej sesji do dawno nienotowanych poziomów — odpowiednio — 6,05 i 5,27 proc.
Silny powiew optymizmu jest o tyle zastanawiający, że państwa z problemami dostały wędkę, jednak muszą wdrożyć programy naprawcze, aby złowić rybę. Ustalenie programu reform oraz realizacja będą zapewne dość burzliwym procesem, dlatego też euforia inwestorów to kredyt zaufania, który może zostać zmniejszony. Z rynkiem jednak się nie walczy, a obserwując spadek rentowności obligacji Hiszpanii i Włoch, można odnieść wrażenie, że tak jak na przełomie 2011 i 2012 r., jest to sygnał do fali zwyżek na rynkach akcji.
Z rynkiem się nie walczy, a obserwując spadek rentowności obligacji
Hiszpanii i Włoch, można odnieść wrażenie, że tak jak na przełomie 2011
i 2012 r., jest to sygnał do fali zwyżek na rynkach akcji.