WARSZAWA (Reuters) - Wcześniejsza niż się spodziewano obniżka stóp procentowych spowodowała w środę na warszawskiej giełdzie wzrost indeksów o ponad jeden procent. Zwyżka trwała jednak tylko kilka minut i analitycy wątpią, by był to początek dłuższego ożywienia.
Ich zdaniem indeksy, które w ubiegłym tygodniu spadły do poziomu najniższego od ponad dwóch lat z powodu obaw o polską gospodarkę i sytuację polityczną zaczną zwyżkować jedynie, wtedy gdy poprawią się wskaźniki makroekonomiczne i zmniejszy się napięcia przedwyborcze.
W środę Rada Polityki Pieniężnej (RPP) obniżyła stopy procentowe o 150 punktów bazowych do 15,5-19,5 procent i utrzymała trwające już od sześciu miesięcy neutralne nastawienie w polityce monetarnej.
Po ogłoszeniu tej decyzji, podjętej miesiąc wcześniej niż spodziewali się analitycy, indeks WIG 20 wzrósł do najwyższego w ciągu dnia poziomu 1.308,4 punktu. Jednak obawy związane z dużym deficytem budżetowym i spowolnieniem gospodarczym spodowały, że giełda ponownie zaczęła spadać.
Na zamknięciu WIG 20 spadł jednak o 0,4 procent do 1.284,5 punktu, a Tech WIG stracił 1,7 procent i zamknął się na poziomie 788 punktów. Obroty w notowaniach ciągłych sięgnęły ponad 200 milionów złotych.
"To jest najlepsza wiadomość jaką rynek mógł usłyszeć od RPP, ale obniżka stóp nie wystarczy do utrzymania wzrostów. Powstrzyma jedynie spadki" - powiedział Grzegorz Zaniewski, analityk IDM Kredyt Banku.
"Inwestowanie w akcje stanie się teraz bardziej atrakcyjne, ale gospodarka cały czas ma kłopoty" - dodał.
Środowa obniżka przyczyniła się do wzrostów kursów banków i największych spółek. Pekao i PBK zyskały odpowiednio 0,4 i 2,3 procent i wzrosły do 70 i 99,7 złotego za akcję.
Największe spółki również skorzystały na decyzji Rady. Kurs TPSA wzrósł o 0,3 procent do 17,8 złotego za akcję, a PKN Orlen wzrósł o 0,6 procent do 17,7 złotego.
((Ewa Krukowska, Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))