Obowiązki a możliwości

Jarosław Chałas
opublikowano: 12-10-2005, 00:00

Przyjęcie 28 lipca br. ustawy o zmianie ustawy o ochronie środowiska jest przykładem niedbalstwa legislacyjnego. Problem? Usuwanie odpadów poligraficznych.

Pojawianie się wielu małych firm poligraficznych — które dzięki dotacjom oraz korzystnym warunkom leasingowym pozwalającym im zaopatrywać się zarówno w sprzęt wysokiej klasy jak i równie dobry, lecz używany — spowodowało silną konkurencję. Firmy te mają jednak ograniczone możliwości zastosowania rozwiązań proekologicznych. Aby przetrwać, starają się za wszelką cenę minimalizować koszty. Niejednokrotnie dzieje się to kosztem środowiska. W polskim ustawodawstwie przez wiele lat nie udawało się wprowadzić solidnych regulacji prawnych dotyczących polityki środowiskowej. Minione miesiące przyniosły w tej kwestii przełom, gdyż rząd uchwalił akty prawne regulujące ustawy ekologiczne.

Tworzone są one jednak dość niedbale. Podział kompetencji jest niejasny, a kwestie podatkowe, z którymi spotykają się zarówno przedsiębiorstwa papiernicze, jak i poligraficzne, niejednokrotnie pozostają w gestii oceny i uznaniowości izb skarbowych i urzędów kontroli skarbowej. Zarzuty te można przypisać większości uchwalanych aktów prawnych, jednak najświeższy — uchwalona, a następnie przyjęta 28 lipca br. ustawa o zmianie ustawy o ochronie środowiska i niektórych innych ustaw — jest jaskrawym przykładem.

Podział kompetencji

Ustawą tą wprowadzono 37 dyrektyw wspólnotowych zwanych „środowiskowymi”. Jednak już na początku okazało się, że ustawodawca nie wziął pod uwagę specyfiki polskiego rynku odpadów, a także branż bezpośrednio z nim związanych. Dla polskich przedsiębiorstw poligraficznych, których jest obecnie blisko 3,5 tys., i które ze względu na swoją wielkość, wytwarzają niewiele odpadów, zastosowanie kosztownych urządzeń służących do uregulowania spraw związanych ze środowiskiem może okazać się ekonomicznym samobójstwem. Ich rozproszenie natomiast sprawia, że firmy odpowiedzialne za gospodarkę odpadami nie są w stanie prawidłowo i efektywnie wywiązywać się ze swoich zadań.

Ważnym elementem wprowadzonych rozwiązań legislacyjnych jest kwestia zapobiegania powstawaniu odpadów oraz związanego z nimi procesu ich odzysku i unieszkodliwiania. Odpadami są wszelkie substancje i przedmioty wykazane w załączniku do ustawy, które przedsiębiorca przeznaczył do pozbycia się lub został do tego zobowiązany. Gospodarowanie odpadami zaś polega zarówno na zbieraniu, transporcie, odzysku i unieszkodliwianiu odpadów, jak i na nadzorze nad całym procesem. Choć drukarnie korzystają z wielu technik druku, możemy jednak wyróżnić procesy, które są dla nich wspólne. Druk rozpoczyna się od obróbki obrazu, następnie wykonywana jest forma drukowana, druk i obróbka końcowa. W procesie tym każda z drukarni generuje trzy rodzaje odpadów. Znaczącą większość stanowią odpady stałe, następnie — ciekłe i gazowe.

Konkurencyjna więc staje się ta firma, która może sobie pozwolić na usługi kooperanta, który nie tylko dostarczy komponenty potrzebne do produkcji papieru lub świadczenia usług poligraficznych, ale zajmie się unieszkodliwieniem i utylizacją materiałów odpadowych. Takich firm na rynku polskim jest mało. Niejednokrotnie specjalizują się w utylizacji jednego rodzaju odpadów. Powód? Problem z uzyskaniem odpowiednich i kosztownych pozwoleń, a także nieustający problem z jasną interpretacją prawa i podziałem kompetencji.

Prawny pomost

Ustawodawca nałożył na przedsiębiorców obowiązek stosowania odpowiedzialnej polityki gospodarowania odpadami na każdym etapie produkcji. Obowiązki te są zależne od rodzaju oraz ilości odpadów. Rozgraniczenia takiego nie ma już w przypadku przestrzegania przepisów ustawy o ochronie środowiska. Biorąc pod uwagę przedsiębiorstwo poligraficzne, prawidłowa gospodarka odpadami powinna polegać na wdrażaniu rozwiązań dostosowanych do możliwości technicznych i kondycji finansowej zakładu. Każde przedsiębiorstwo poligraficzne powinno stosować rozwiązania stworzone na podstawie indywidualnie ustalonych priorytetów działań w zakresie minimalizacji odpadów, a także ich oceny techniczno-ekonomicznej.

Firmy poligraficzne dążą do wytwarzania produktów o najwyższej jakości. Ważne jest, aby działania te były połączone z troską o środowisko, co można osiągnąć przez właściwe gospodarowanie opadami. Zarówno właściwa ocena ekonomiczna, jak i plany modyfikacji technologii i urządzeń, trafiając na nasz rodzimy grunt, napotykają bariery: brak kampanii informacyjnych, niedostateczne przygotowanie gmin do wprowadzania standardów ekologicznych i egzekwowania ich od działających na ich terenach przedsiębiorstw.

Okazuje się, że do oceny projektów związanych z minimalizacją odpadów konieczne jest korzystanie z usług firm prawnych lub doradczych. Ich pomoc może okazać się konieczna zarówno w kwestiach związanych z interpretacją prawa, jak i w kontraktach z organami administracji państwowej.

Jarosław Chałas partner zarządzający w Kancelarii Prawnej Chałas i Wspólnicy

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Chałas

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu