Obraz ostry jak żyleta

Standard UHD może być przyszłością marketingu, handlu i rozrywki. Producenci monitorów już to zrozumieli, nadawcy treści — niekoniecznie

Fani technologii UHD (Ultra High Definition) nie mają prawa do narzekania. Zaledwie dwa lata standard ten wydawał się tylko ciekawostką. Dziś mogą przebierać w telewizorach i monitorach o coraz lepszych parametrach wyświetlanego obrazu, większych przekątnych ekranu i obsługujących wyższe rozdzielczości. Ale kiedy telewizyjni nadawcy dostrzegą wreszcie boom na nośniki Ultra HD i czy zechcą go wykorzystać?

WRAŻENIE MUSI BYĆ:
Zobacz więcej

WRAŻENIE MUSI BYĆ:

Monitory, na których wyświetlane są informacje i komunikaty marketingowe, możemy spotkać w centrach handlowych, punktach usługowych czy obiektach sportowych. Im atrakcyjniejszy zapewniają obraz, tym odbiór jest lepszy — mówi Leszek Bujak, dyrektor sprzedaży SES Astra w Europie Środkowo-Wschodniej. ARC

Mózg wie lepiej

O rozwój rozwiązań UHD spokojny jest Leszek Bujak, dyrektor sprzedaży SES Astra w Europie Środkowo-Wschodniej. Jak tłumaczy, konsumenci decydują się na zakup telewizorów w tym standardzie, oczekując możliwości odbioru obrazu w rozdzielczości 3840 x 2160 pikseli, czyli znacznie większej niż powszechnie dostarczane, np. przez stacje telewizyjne, treści HD (High Definition) o rozdzielczości 1280 x 720 pikseli (format HD Ready) lub 1920 x 1080 (Full HD).

— Moda na UHD wpisuje się w filozofię user experience, która oznacza dostarczanie użytkownikom pozytywnych wrażeń podczas korzystania z produktu interaktywnego. Kto raz zachwyci się idealnie ostrym obrazem, nie będzie chciał wrócić do urządzeń oferujących niższą rozdzielczość — twierdzi przedstawiciel Astry. Czy jego opinia ma naukowe umocowanie? Jak najbardziej. Mózg woli UHD — dowiedli neuropsycholodzy z brytyjskiego instytutu Mindlab International.

Z ich badania, zrealizowanego pod koniec ubiegłego roku na zlecenie Samsunga, wynika, że oglądanie telewizji w jakości Ultra HD jest o 38 proc. bardziej absorbujące niż w przypadku Full HD. Co więcej, oglądając nagranie po raz pierwszy, właściciele urządzeń UHD doświadczają o 25 proc. więcej wrażeń w porównaniu z posiadaczami ekranów o rozdzielczości Full HD.

— Międzynarodowe imprezy sportowe, ulubione seriale, kasowe filmy… Niezależnie od naszych upodobań, chcemy mieć dostęp do różnorodnej oferty telewizji premium na większych i jaśniejszych ekranach. Dzięki standardowi Ultra HD telewizyjna rozrywka staje się bardziej przyjemna i wciągająca — komentuje Michael Zoeller, jeden z wiceprezesów Samsunga, który w jego europejskiej odnodze odpowiada za rozwój nośników wizualnych.

Najwyższej klasy urządzenia to jednak za mało, aby zadowolić klientów.

— Do dalszego rozwoju Ultra HD potrzebny jest pełny ekosystem: telewizory, treści, infrastruktura do przesyłu sygnału. Brak chociaż jednego z tych elementów może sprawić, że UHD nie przyjmie się na rynku i podzieli na przykład los technologii 3D, z którą kiedyś wiązano podobne nadzieje — zaznacza Leszek Bujak.

Na szczęście coraz więcej nadawców dostrzega zalety Ultra HD i emituje treści w tym standardzie. Ale jest też gorsza wiadomość: dotyczy to głównie zamożnych krajów. — Już teraz wielu zachodnich nadawców rezerwuje dodatkowe pojemności na potrzeby przyszłych transmisji satelitarnych w jakości Ultra HD. Szkoda, że polscy nadawcy wciąż podchodzą z rezerwą do produkcji i nadawania treści w jakości UHD. Jeśli je dostarczają, to okazjonalnie, sprawdzając, jak chłonny może być nasz rynek — mówi dyrektor Bujak.

Frontem do klienta

Przyszłością UHD jest także rynek komercyjny. Do technologii tej pierwsza przekonała się branża rozrywkowa. Ale korzyści czerpią z niej także inne sektory, bo wizualne nośniki nadają się idealnie do działań komunikacyjnych i marketingowych. O technologii Ultra HD coraz głośniej się mówi w kontekście Digital Signage, czyli wielkoformatowych ekranów.

— Takie nośniki instalują przedsiębiorstwa transportowe, hotelarskie, instytucje kultury i administracja publiczna. Ale chyba najwięcej wdrożeń jest w galeriach handlowych i sklepach — mówi Aleksandra Potrykus-Wincza, dyrektor regionalna Mood na Polskę i kraje bałtyckie. Trudno się dziwić, że detaliści pokochali dobrej klasy monitory, skoro — wedługbadań Mood — ponad dwie trzecie decyzji zakupowych konsumenci podejmują w punktach sprzedaży i usług. Jest tylko jedno „ale”: wiele telewizorów i monitorów już teraz umożliwia odbiór sygnału w odpowiedniej jakości. Tyle że treści UHD, zwłaszcza nadawane na żywo, to ciągle rzadkość. Trzeba to zmienić, jeżeli chcemy, by standard Ultra HD stał się w Polsce normą.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Obraz ostry jak żyleta