W poniedziałek złoty zyskał na wartości. Kurs USD/PLN spadł z poziomu 3,8875 do 3,8700, a kurs EUR/PLN zniżkował z 4,3035 do 4,2705. Na rynku było spokojne. Nie publikowano żadnych danych makroekonomicznych, a inwestorzy skupili swoją uwagę na trwającym drugi dzień przesłuchaniu premiera przed sejmową komisją śledczą w związku z aferą Rywina.
Długi majowy weekend coraz bliżej. Wyraźnie widać, że już na początku obecnego, skróconego tygodnia handlu aktywność uczestników rynku i obroty na nim uległy wyraźnemu zmniejszeniu. O godzinie 15.15 dolar wyceniany był na 3,8765 zł, a euro na 4,2745 zł (odchylenie – 4,90 proc.). Jeżeli nie wydarzy się nic nadzwyczajnego, a na to na razie się zanosi, to do końca tygodnia na krajowym rynku walutowym nie powinno dojść do większych zmian.
Za granicą początek sesji przyniósł wzrost notowań europejskiej waluty z 1,1032 do 1,1078 USD — najwyższego poziomu od 11 marca br. Oznacza to, że cena euro znalazła się tylko 6 pkt poniżej poziomu 1,1084 USD — najwyższy od 19 lutego 1999 r. Wpływ na wzrost kursu EUR/USD miały przede wszystkim słabe dane o tempie rozwoju gospodarczego amerykańskiej gospodarki, które poznaliśmy w ostatni piątek oraz znaczny popyt na wspólną walutę i papiery skarbowe denominowane w euro, który zgłaszają japońscy inwestorzy.
Do dalszej aprecjacji euro jednak nie doszło. W kolejnych godzinach handlu, po tym jak część graczy postanowiła zrealizować zyski z długich pozycji w euro, a opublikowane dane o nastrojach niemieckich przedsiębiorców rozczarowały, kurs EUR/USD zniżkował, sięgając nawet poziomu 1,1013. O godzinie 10.00 monachijski instytut Ifo podał, że sporządzany przez niego indeks nastrojów niemieckich przedsiębiorców wyniósł w kwietniu 86,6 pkt i zanotował mocny spadek w stosunku do marca (88,1 pkt). Analitycy przewidywali wzrost wartości indeksu do 88,6 pkt. O 14.30 departament handlu USA podał, że w marcu zarówno wydatki jak i dochody amerykańskich konsumentów wzrosły o 0,4 proc. Dane te były zgodne z oczekiwaniami i pozostały bez wpływu na rynek. O godzinie 15.15 euro wyceniane było na 1,1027 dolara. Naszym zdaniem, rynek zrealizował plan minimum. Kurs EUR/USD zwyżkował tak jak oczekiwano w okolice poziomu 1,1084. Wydaje się, że dalsza aprecjacja ceny euro powinna chwilowo wyhamować. Jednak w średnim terminie oczekujemy wzrostu kursu do 1,1165.
Na rynku dolara i jena niewiele się działo. Notowania amerykańskiej waluty poruszały się w przedziale 119,90-120,35 jena. W pierwszych godzinach sesji obserwowaliśmy za to kolejny wzrost ceny euro do jena. Kurs EUR/JPY zwyżkował do poziomu 132,97 i był to najwyższy kurs od 20 maja 1999 r. Po południu inwestorzy zrealizowali część zysków z długich pozycji w euro. Warto przypomnieć, że jeszcze przed trzema tygodniami kurs EUR/JPY wynosił 127,50. O godzinie 15.15 dolar wyceniany był na 120,17 jena. Na rynku USD/JPY w najbliższym czasie spodziewana jest konsolidacja w zakresie 119,00 – 121,00. Wraz ze zbliżającym się tzw. Złotym Tygodniem (szereg świąt na przełomie kwietnia i maja) nie należy spodziewać się większych zmian.