Ochrona danych wymaga uszczelnień

opublikowano: 11-02-2018, 22:00

Niebawem w życie wejdzie RODO. A wielu przedsiębiorców nawet nie rozpoczęło koniecznych wdrożeń.

Polski biznes stoi przed egzaminem dojrzałości cyfrowej: 25 maja zacznie obowiązywać unijne Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych (RODO), według którego złe zarządzanie informacjami o pracownikach i klientach może skutkować dotkliwymi konsekwencjami prawnymi i finansowymi (kary nawet do 4 proc. rocznego globalnego obrotu firmy). W niektórych sektorach nie zasypia się gruszek w popiele. Przykładem są finanse — dziewięć na 10 przedstawicieli tej branży, badanych przez Linux Polska, chwaliło się dodatkowymi wdrożeniami IT w związku z RODO. Trzy czwarte oceniło stan przygotowań jako dobry lub bardzo dobry.

— W co trzeciej ankietowanej instytucji ciężar przygotowań spoczął na działach IT. To znak, że ich kadra zarządzająca rozumie cyfrowe aspekty działania zgodnego z RODO — twierdzi Tomasz Dziedzic, dyrektor w Linux Polska.

Czy banki i towarzystwa ubezpieczeniowe to chlubny wyjątek? Tomasz Niebylski, dyrektor wsparcia sprzedaży w SAP Polska, nie ma wątpliwości: choć UE dała przedsiębiorcom dwuletni okres dostosowawczy, wielu nawet nie rozpoczęło przygotowań. A tylko na analizę stanu baz danych i ich zgodności z przepisami firmy powinny zarezerwować od trzech do sześciu miesięcy. Tyle samo czasu może zająć wdrożenie rozwiązań, zwłaszcza IT, które wskaże audyt.

— Realny jest scenariusz, według którego część przedsiębiorstwnie wyrobi się do 25 maja. Wiele innych zdąży na ostatnią chwilę, jeśli do maksimum wykorzystają 3,5 miesiąca, które pozostały do wejścia w życie unijnych regulacji — mówi Tomasz Niebylski.

Biznes w Niemczech i Skandynawii dwa lata temu zaangażowałsię w konsultacje społeczne dotyczące nowych przepisów. A w Polsce? Tomasz Niebylski twierdzi, że duży odsetek krajowych firm ciągle jeszcze nie zdaje sobie sprawy, jakie wyzwania technologiczne niesie za sobą rozporządzenie UE. W tym przekonaniu utwierdziło go ponad 30 spotkań z klientami, które SAP organizował w ostatnich miesiącach. Brak kompetencji cyfrowych, skupienie się na bieżącej działalności, skromny budżet — ludzie biznesu z różnych powodów podchodzą do RODO jak pies do jeża. Wielu uważa, że trzeba zainwestować w zupełnie nowe systemy IT.

— Nic bardziej mylnego.

Wystarczy dotychczasowe oprogramowanie uzupełnić np. o mechanizmy do zarządzania ryzykiem, wychwytywania zagrożeń i monitorowania dostępu do danych — wyjaśnia Tomasz Niebylski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Ochrona danych wymaga uszczelnień