Oczekiwania graczy są zbyt wygórowane

Marek Rogalski
opublikowano: 21-06-2007, 00:00

Sytuacja na rynku walut wymaga od inwestorów podjęcia istotnych decyzji. Mowa o kolejnych decyzjach Rady Polityki Pieniężnej (RPP). Wszyscy zadają sobie pytanie, czy jej członkowie przełamią się i przystąpią do bardziej zdecydowanych działań mających na celu ograniczenie presji inflacyjnej.

Coraz bardziej rozpędzona gospodarka sprawia, że rośnie zamożność Polaków. To z kolei przekłada się na systematyczny wzrost konsumpcji. Nie dziwią więc pojawiające się coraz częściej głosy, że RPP powinna zdecydować się na podwyżkę stóp procentowych już podczas czerwcowego posiedzenia. Jeszcze dalej idą analitycy jednego z amerykańskich banków inwestycyjnych, których zdaniem główna stopa procentowa wyniesie w końcu 2008 r. aż 6,00 proc.

Byłoby to niewątpliwie czerwone światło dla gospodarki, a zwłaszcza kredytobiorców. Taka teza wydaje się jednak zbyt przesadzona. Wprawdzie płace rosną dosyć szybko, lecz ich dynamika nie jest jeszcze dwucyfrowa i jest powiązana ze wzrostem wydajności. Z kolei przedsiębiorcy napotykają tzw. wąskie gardła, co mogło być jednym z powodów, dla których dynamika produkcji przemysłowej była w maju jednocyfrowa. Tym samym nie wydaje się, by proces przerzucania cen na konsumentów był znaczący.

Dyskusyjne pozostają także kwestie wpływu redukcji klina podatkowego na wzrost poziomu konsumpcji czy zachowanie się cen żywności w okresie wakacyjnym. Dlatego też władze monetarne będą raczej podwyższać stopy dość wolno, a pierwszego ruchu można oczekiwać dopiero w lipcu.

Marek Rogalski

główny analityk First International Traders DM

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Rogalski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu