Od 7.00 trwa strajk pilotów LOT-u

Michał Kobosko
opublikowano: 2001-06-18 06:53

A jednak w nocy nie doszło do kompromisu. Po wielogodzinnych rozmowach piloci Polskich Linii Lotniczych LOT, zrzeszeni w Związku Zawodowym Pilotów Komunikacyjnych, nie doczekali się zrozumienia dla swoich żądań, czyli przede wszystkim 90-proc. podwyżki wynagrodzeń. W związku z tym, w poniedziałek od 7.00 do 9.00 odbędzie się strajk ostrzegawczy pilotów.

Zarząd LOT-u uznał żądania pilotów za całkowicie nierealne, a strajk - za nielegalny.

- Przy obecnej sytuacji finansowej firmy i koniecznych inwestycjach spełnienie żądań pilotów jest niemożliwe. Uważamy, że chodzi im o osiągnięcie nadmiernych korzyści finansowych. Obecnie średnia pensja pilota to 19 tys. zł brutto - mówił "Polskiemu Radiu" Leszek Chorzewski, rzecznik prasowy LOT-u.

Poniedziałek może więc być trudnym dniem dla pasażerów LOT. Które samoloty nie polecą o czasie? Wiadomo, że chodzi o zagraniczne połączenia europejskie, obsługiwane przez maszyny Boeing 737 i Embraer. Strajk nie powinien więc objąć lotów transatlantyckich (Boeingi 767) oraz połączeń krajowych Eurolotu (ATR-y). Jednak z racji zamieszania przesiadkowego i te loty mogą być znacznie opóźnione.

Władze linii zwróciły się do pasażerów, by przyjeżdżali na lotniska zgodnie z planem. Bilety będą przebukowywane na późniejsze połączenia lub połączenia prowadzone przez innych przewoźników.

MK