„Polityka” opisuje, że Małgorzata Gosiewska, najbardziej znana z dziewiątki radnych PiS - urzędników Bronisława Komorowskiego, w prezydenckiej kancelarii pracowała od trzech lat. Trafiła tam jako doradca po wyborach parlamentarnych 2007 r., gdy jako posłanka PiS przegrała walkę o reelekcję. W ubiegłym tygodniu złożyła wypowiedzenie. Na podobny krok zdecydowało się sześciu radnych PiS, którzy pracowali w kancelarii.
– Jestem członkiem PiS, mam pewne zasady i psychicznie nie poradziłbym sobie z pracą dla ekipy obecnego prezydenta – mówił nam Jakub Opara, radny PiS z powiatu warszawsko – zachodniego, który jako jeden z pierwszych pożegnał się z etatem w Pałacu.
Jacek Michałowski, nowy szef kancelarii, zapowiedział, że nie chce mieć wśród podwładnych radnych reprezentujących partię, która jest „tak zdecydowanie niechętna” Bronisławowi Komorowskiemu i rozpoczął starania o zwolnienie (w sumie kancelaria doliczyła się dziewięciu takich osób).
Więcej na www.polityka.pl
