Oddech ulgi po wynikach Apple, ale...

Marek DruśMarek Druś
opublikowano: 2013-07-24 08:09

Akcje Apple drożały o 5 proc. w handlu posesyjnym po publikacji wyników kwartalnych.

Inwestorzy odetchnęli z ulgą, pisze Reuters na swojej stronie internetowej. Apple sprzedał w minionym kwartale 31,2 mln iPhone'ów, czyli ok 20 proc. więcej niż oczekiwał rynek.

fot. Bloomberg
fot. Bloomberg
None
None

Agencja twierdzi, że po początkowym optymizmie nastroje mogą jednak się pogarszać. Przychody ze sprzedaży produktów Apple w tzw. wielkich Chinach spadły o 43 proc. w porównaniu z poprzednim kwartałem i o 14 proc. w porównaniu z tym samym kwartałem 2012 roku.

Do 37 proc. skurczyła się także marża zysku spółki. Rok wcześniej sięgała 47 proc. W minionym kwartale Apple sprzedawało swoje produkty po średniej cenie 581 USD. Oznacza to spadek o 27 USD, czyli 4 proc., w porównaniu z poprzednim kwartałem. 

A wyniki finansowe? Wpływy koncernu wyniosły 35,3 mld USD, a kwartalny zysk 6,9 mld USD. W zeszłym roku producent gadżetów z nadgryzionym jabłkiem miał wpływy rzędu 35 mld USD i zysk 8,8 mld USD. 

Agencja Bloomberg komentując wyniki podkreśla, że Apple musi zaktualizować ofertę i poszukać świeżych sposobów dystrybucji swoich produktów, aby powrócić do wzrostów.  

Sprzedaż tabletów spadła o 14 proc. 14,6 mln egzemplarzy względem poprzedniego roku do. Ben Evans, analityk z Enders Analysis w Londynie uważa, że konsumenci wstrzymują się z zakupem iPada czekając na nowy model.  

Prezes Tim Cook zapowiedział nowe urządzenia na jesień tego roku i 2014 r. Apple nie zaprezentował nowego iPhone'a i iPada o ubiegłego roku, a to dwa najpopularniejsze gadżety koncernu. Cook zamierza też uzyskać więcej przychodów z usług, aplikacji i sieci sklepów Apple. Kluczowa wydaje się ekspansja na nowych rynkach, w tym w gospodarkach wschodzących takich jak Indie.

Inwestorzy zareagowali na wyniki koncernu pozytywnie, bo kurs w handlu posesyjnym zyskiwał nawet ponad 5 proc. O tym jak bardzo firma potrzebuje jednak nowych produktów i impulsów świadczy fakt, że akcje potaniały w ciągu ostatniego roku o 31 proc., a od rekordowego poziomu z września aż o 40 proc. 

Od czasu śmierci Steve'a Jobsa, charyzmatycznego współzałożyciela i prezesa Apple, koncern nie wprowadził na rynek nowego gadżetu, choć co jakiś czas pojawiają się informacje, że firma przygotowuje tzw. smartwatch, czyli połączenie zegarka i smartfona.