Odlewnie Polskie wygrały z fiskusem

Magdalena GraniszewskaMagdalena Graniszewska
opublikowano: 2016-01-24 22:00

Jedna z najgłośniejszych ofiar opcji walutowych doczekała się pozytywnej decyzji fiskusa w sprawie zaległości podatkowych.

— Cóż, po prostu nie straciliśmy pieniędzy — tak Zbigniew Ronduda, prezes Odlewni Polskich, komentował w piątek korzystne dla spółki wyniki kontroli skarbowej.

Chodzi o niesławne opcje walutowe, które w 2009 r. doprowadziły wiele firm, głównie eksporterów, do upadłości lub na jej skraj. Odlewnie należą do najgłośniejszych ofiar opcji — firma ledwo uszła z życiem, przeszła przez upadłość układową, a po długich negocjacjach porozumiała się w końcu z bankami i do dziś spłaca zobowiązania. Kiedy biznesowo Odlewnie wyszły już na prostą, w drogę wszedł im — a także wielu innym dawnym ofiarom opcji — fiskus.

Uznał, że koszt opcji nie może zostać uznany za koszt uzyskania przychodu. Dla wielu firm był to cios zarówno finansowy, bo zaległy podatek liczono nawet w milionach, jak i psychologiczny, bo chodziło o przedsiębiorców, którzy niewiele wcześniej odbili się od dna. W przypadku Odlewni chodziło o ok. 2 mln zł zaległego podatku. Spółka tę kwotę uiściła, ale jednocześnie domagała się od fiskusa zmiany decyzji. Piątkowy komunikat oznacza, że w końcu dopięła swego.

„Po ponownym rozpatrzeniu sprawy organ kontroli nie stwierdził przesłanek do uznania, iż zawarte przez spółkę transakcje walutowe mogły mieć charakter spekulacyjny, tj. że zostały zawarte w celach zarobkowych” — głosi komunikat.

To dobre wieści.

— Kończą sprawę opcji i ich konsekwencji podatkowych — potwierdza Zbigniew Ronduda.

Wieloletnie spory wokół opcji nie przeszkodziły Odlewniom w naprawie biznesu. Po trzech kwartałach 2015 r. firma ma 105 mln zł przychodów i 6,3 mln zł zysku, co oznacza poprawę w stosunku do poprzedniego roku. Lepsze perspektywy biznesowe zachęciły dwóch akcjonariuszyOdlewni do zwiększenia zaangażowania w spółkę. Na początku stycznia Marcin Wąsiel i Adam Żyła odkupili akcje od banku BGŻ i przekroczyli, odpowiednio, próg 5 i 10 proc. głosów.

— Znamy tych akcjonariuszy — od wielu lat uczestniczą w walnych zgromadzeniach. Cieszymy się, że zdecydowali się zainwestować w Odlewnie jeszcze więcej pieniędzy — mówi Zbigniew Ronduda.