Odpady nie będą czekać w kolejce

opublikowano: 06-02-2019, 22:00

Resort środowiska ma pomysł na modyfikację systemu magazynowania odpadów. Przedsiębiorcy twierdzą, że nie da się go wdrożyć.

Liczne pożary na wysypiskach motywują rządowych urzędników do zaostrzenia przepisów dotyczących odpadów. Rykoszetem dostają dostawcy i przetwórcy surowców wtórnych. Skarżą się m.in. na wprowadzony już obowiązek wizyjnego monitorowania systemu magazynowania odpadów. Teraz Ministerstwo Środowiska (MŚ) przedstawiło projekt rozporządzenia, w którym proponuje kolejne przepisy dotyczące ich rotacji na placach składowych.

Porządek w magazynie

„Magazynowanie odpadów powinno być prowadzone w sposób zapewniający m.in. właściwą rotację (…), aby odpady magazynowane najdłużej były usuwane w pierwszej kolejności i następnie przekazywane w celu dalszego gospodarowania nimi” — napisano w projekcie rozporządzenia. Resort podkreśla, że służyć temu ma także wymóg magazynowania pozwalający na określenie dokładnej lokalizacji, rodzaju i masy składowanych odpadów.

„Przepis ma na celu np. wyraźne przestrzenne uporządkowanie magazynowania odpadów o różnym czasie (wieku) przechowywania. Jest to szczególnie istotne wobec istniejącego od 2001 r. w przepisach ustawy o odpadach dopuszczalnego okresu magazynowanych odpadów. Obecnie (…) okres ten został skrócony do jednego roku [z trzech lat — przyp. red.] Po przekroczeniu tego czasu posiadaczowi odpadów grożą sankcje” — twierdzi MŚ.

Z kupki na kupkę

Przemysław Sztuczkowski, prezes Cognoru i twórca Złomreksu twierdzi, że rotacja złomu w zależności od terminu składowania jest niemożliwa do stosowania w praktyce.

— Codziennie przyjeżdża do nas 120 ciężarówek ze złomem. Realizowane są też dostawy pociągami. Gdybyśmy chcieli faktycznie skrupulatnie kontrolować okresy dostawy i wykorzystania wszystkich surowców, to codziennie musielibyśmy grupować je na 2,5 tys. kupek. Tego nie da się zrobić. Nie możemy też patrzeć na złom tylko pod kątem terminu magazynowania, do produkcji potrzebujemy przecież różnych rodzajów surowca, niezależnie od ich wieku czy czasu magazynowania — twierdzi Przemysław Sztuczkowski.

Marek Suchowolec, reprezentujący Izbę Gospodarczą Metali Nieżelaznych i Recyklingu uważa, że proponowane przepisy wprowadzą zamieszanie w logistyce magazynowej.

— Pracownik, zamiast załadować określony rodzaj złomu dla klienta będzie najpierw przekładać z jednego miejsca w drugie surowiec „nowszy”, by dostać się do starszego. Załadunek zajmie więcej czasu, a do przekładania złomu z kupki na kupkę zużyte zostanie więcej paliwa — twierdzi Marek Suchowolec.

Jego zdaniem takie działania nie poprawią stanu środowiska. Negatywnie wpłyną natomiast na efektywność pracy w magazynach i na placach składowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu