Czytasz dzięki

Odpływ z norweskich platform

Norwegia wyprasza z kraju obcokrajowców, więc Lotos zapowiada opóźnienia uruchomienia produkcji na złożu Yme. Co z inwestycjami PGNiG?

Pandemia koronawirusa komplikuje biznesowe projekty firm działających w sektorze węglowodorów w Norwegii. Ten drugi po Rosji największy dostawca gazu w Europie w połowie marca wprowadził regulacje zakazujące wpuszczania obcokrajowców nieposiadających pozwolenia na pobyt lub pracę. Jednocześnie każda osoba przybywająca do kraju z zagranicy obejmowana jest dwutygodniową kwarantanną. Nowe regulacje uderzają już w interesy Lotosu.

Norweski projekt Yme to najbardziej nieudana inwestycja w historii
Lotosu. W 2011 r. stanęła na tym złożu platforma, która w 2012 r. pękła i
zablokowała prace. Lotos utopił w Yme 1,5 mld zł, ale miał szczęście w
nieszczęściu. Felerny projekt dał mu tzw. tarczę podatkową. Po latach Lotos
wrócił do inwestowania w norweskie złoże. Teraz blokuje go wirus.
Zobacz więcej

PECHOWY PROJEKT:

Norweski projekt Yme to najbardziej nieudana inwestycja w historii Lotosu. W 2011 r. stanęła na tym złożu platforma, która w 2012 r. pękła i zablokowała prace. Lotos utopił w Yme 1,5 mld zł, ale miał szczęście w nieszczęściu. Felerny projekt dał mu tzw. tarczę podatkową. Po latach Lotos wrócił do inwestowania w norweskie złoże. Teraz blokuje go wirus. Fot. ARC

„Czas trwania przebudowy platformy wydobywczej, która będzie służyła wydobyciu węglowodorów na złożu Yme, ulegnie istotnemu wydłużeniu. To następstwo zarządzenia władz norweskich, które skutkuje koniecznością rezygnacji z pracowników pochodzących spoza Norwegii” — napisano w komunikacie Lotosu.

Lotos kontroluje poprzez spółkę zależną 20 proc. udziałów w złożu Yme. Z powodu epidemii i norweskich regulacji rozpoczęcie wydobycia ropy przesunie się tam o rok, na IV kw. 2021 r. Plan zakładał, że wydobycie sięgnie 5 tys. baryłek dziennie w przeliczeniu na udział Lotosu.

„Okoliczności ograniczające operacje przedsiębiorstw i realizowanie ich zobowiązań zostały zgłoszone przez właściciela platformy, Maersk Drilling, oraz podwykonawcę, Aker Solutions, który realizuje przebudowę platformy” — precyzuje Lotos.

Media w Norwegii zauważają, że w sektorze offshore pracuje wielu zagranicznych specjalistów, którzy przyjeżdżają, by pracować na platformach wydobywczych. Obowiązuje na nich model zmianowy, oznaczający, że specjalista przebywa na platformie np. dwa tygodnie bez przerwy, a następnie na cztery tygodnie wraca do domu. Udziały w złożach w Norwegii ma też polskie PGNiG, a w Norwegii działa jego spółka PGNiG Norway, której prezesem jest Marek Woszczyk. Zapytaliśmy PGNiG o wpływ nowych regulacji na projekty w Norwegii, ale nie uzyskaliśmy odpowiedzi. Z naszych informacji wynika, że PGNiG Norway zatrudnia ok. 30 osób, w tym kilkoro Polaków. Część z nich mieszka w Norwegii od kilku lat, z rodzinami, więc prawdopodobnie mają wszelkie pozwolenia na pobyt i pracę. Nowe obostrzenia mogą jednak dotknąć operatorów złóż, w których PGNiG ma udziały.

PGNiG jest też zaangażowane w budowę nowego połączenia gazowego, potocznie zwanego Baltic Pipe, umożliwiającego import gazu z Norwegii do Polski. Gazowa spółka ma udział w budowie połączenia norweskich złóż z systemem gazowniczym w Danii. Na pytania o wpływ epidemii na tę inwestycję PGNiG też nie odpowiedział. Ograniczenia w podróżowaniu to niejedyny efekt koronawirusa widoczny w branży offshore. Jak donosi Reuters, Equinor (dawny Statoil) wydłużył pracownikom ze względu na epidemię długość zmian na platformach. Było 14 dni, a dziś pracują 21 dni. Ma to ograniczyć ryzyko rozprzestrzeniania się wirusa. Do tego dokładają się spadki cen ropy naftowej.

Doniesienia o kolejnych ograniczeniach, wprowadzanych w największych gospodarkach w celu zapanowania nad pandemią koronawirusa, a także świadomość rosnącej w tym samym czasie podaży ropy powodują zniżkę notowań tego surowca. Ropa brent jest najtańsza od listopada 2002 r. Niektórzy analitycy uważają jednak, że główną przyczyną tego spadku cen nie jest wirus, ale dalszy brak porozumienia między Arabią Saudyjską i Rosją.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane