Odpowiadamy na potrzeby mniejszych

opublikowano: 27-04-2016, 22:00

ROZMOWA Z TOMASZEM ŻYCKIM, DYREKTOREM MARKI SEAT W POLSCE

„Puls Biznesu”: W wyniku zawirowań biznesowych między dawnym a obecnym importerem Seata przez kilkanaście w Polsce nie było nowych aut tej marki. Od niespełna dwóch lat już są. Ludzie kupują?

PROPOZYCJA: Chcemy się skoncentrować na ofercie dla małych i średnich firm — mówi Tomasz Życki, dyrektor marki Seat w Polsce.
ARC

Tomasz Życki, dyrektor marki Seat w Polsce: Zdecydowanie. W 2014 r. przyrost zarejestrowanych nowych aut naszej marki wyniósł 143 proc. W 2015 r. na polskie drogi wyjechało 7181 nowych Seatów. To kolejny wzrost — tym razem o 30 proc. Polacy czuli głód Seata.

Przerwa w sprzedaży nie zmniejszyła popularności marki na rynku flotowym?

Był taki okres, że sytuacja Seata w Polsce była trudna. Razem z Volkswagen Group Polska zdecydował się jednak na nowo budować swoją pozycję w naszym kraju. W pierwszej kolejności skupiliśmy się na ofercie dla klientów indywidualnych, bo tutaj było najwięcej do zrobienia. Jednak oczywiste było dla nas, że musimy rozmawiać także z klientami flotowymi. Nie da się realizować celów sprzedaży bez ich udziału. Tym bardziej, że w Polsce ten kanał sprzedaży jest coraz ważniejszy.

Czyli pora na klientów flotowych?

Tak. Chcemy się skoncentrować na ofercie dla małych i średnich firm. Jestem przekonany, że to segment stworzony dla Seata. Klienci z niego nie potrzebują setek samochodów, lecz kilku, kilkunastu. I pomocy w uzyskaniu finansowania, negocjacji umów serwisowych itd. Zupełnie niedawno zaproponowaliśmy usługę „SEAT for Business”. To zestaw narzędzi, które pozwalają klientowi w jednym miejscu skorzystać z oferty sprzedaży, serwisu, finansowania, a nawet marketingowej. Przygotowaliśmy też park samochodów, z których klienci mogą korzystać, podejmując decyzje o wyborze pojazdów do swojej floty.

Dużym flotom Seat mówi: dziękujemy?

Oczywiście, że nie. Rozmawiamy także z dużymi firmami. Przykładem, że i tutaj Seat odnosi sukcesy, są ostatnio wygrane dwa duże i prestiżowe przetargi. Każdy na ponad 300 aut.

Tegoroczna premiera Seata to model Ateca. To SUV, a więc nie bardzo dla flot.

Naszymi flagowymi modelami dla flot pozostaną Ibiza, Leon i Leon ST. Ateca to uzupełnienie oferty. Dotąd nie mieliśmy w niej SUV-a. To bardzo perspektywiczny segment. Rośnie w Europie i w Polsce.

Ale mówi się, że szkodzi innym segmentom. Szczególnie C i D.

Liczba aut sprzedawanych w innych segmentach nie maleje — szczególnie w Polsce. Segment D jest wciąż bardzo popularny we flotach. Ponieważ 70 proc. sprzedaży nowych aut w Polsce zawdzięczamy zakupom firmowym, nie przewiduję rychłego spadku popularności pojazdów z tego segmentu. Sprzedaż SUV-ów szybko rośnie, bo po prostu rośnie rynek. Takie nadwozie nie tyle odbiera klientów innym segmentom, co przekonuje nowych. Zdarza się, że ktoś wybierze SUV-a zamiast auta z segmentu D lub C, ale w wynikach sprzedaży tego nie widać.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane