Najgorsza prawda jest lepsza od niewiedzy — uważa większość uczestników badania „Candidate Experience” przeprowadzonego na platformie eRecruiter. Jeśli starają się o pracę, a jej nie dostają, chcieliby znać przyczynę. Dziewięciu na 10 ankietowanych liczy na to, że dowiedzą się tego podczas jednego z etapów rekrutacji — po wysłaniu CV, udziale w pierwszym spotkaniu lub gdy dotarli do ostatniej fazy.
— Osoby, które odpadły już na etapie wyboru CV, chcą wiedzieć, jakich podstawowych kryteriów selekcji nie spełniły. Natomiast kandydaci zapraszani na rozmowy powinni otrzymać np. ocenę wykonanych podczas niej zadań rekrutacyjnych — mówi Julia Urbańska, menedżer ds. marketingu firmy eRecruiter.
Pracodawca, który daje informację zwrotną, zyskuje na wiarygodności i zostawia po sobie dobre wrażenie. Dotyczy to części odrzuconych osób — 42 proc. kandydatów dobrze wypowiada się o firmach, w których ich nie zatrudniono. Lekceważenie komunikacji dziwi tym bardziej, że można ją częściowo zautomatyzować. Wykorzystanie czatbotów to wyższa szkoła jazdy, ale są przecież SMS-y i autorespondery ze statusem rekrutacji. Większość pytanych nad te innowacje przedkłada bezpośredni kontakt z rekrutującym przez mejla (78 proc.) lub telefon (74 proc.).
68 proc. Taki odsetek kandydatów nie zaaplikuje ponownie do firmy, która zrobiła na nich złe wrażenie podczas rekrutacji.