Odzyskiwanie długu na drodze sądowej

Radosław Drozd
17-07-2003, 00:00

Niepowodzenie windykacji przedsądowej powoduje konieczność skierowania sprawy do sądu powszechnego lub arbitrażowego. Jest to wymuszone m.in. przepisami prawa podatkowego, które uzależnia możliwość wpisania nieściągalnej wierzytelności w koszty uzyskania przychodu od stosownego postanowienia komornika o bezskuteczności egzekucji z powodu braku majątku dłużnika, postanowienia sądu o ogłoszeniu upadłości lub odmowy ogłoszenia upadłości z powodu braku majątku na pokrycie kosztów postępowania upadłościowego. Bez takiego postanowienia możliwe jest jedynie wpisanie w koszty drobnych wierzytelności, o nieznacznej sumie, których koszt dochodzenia przewyższyłyby wartość wierzytelności bądź gdy dłużnik zaprzestał prowadzenia działalności.

Należy również podkreślić, iż prawo przewiduje w obrocie gospodarczym krótkie terminy przedawnienia — w większości przypadków to 2 lata, co również w sytuacji nieodzyskania wierzytelności zmusza firmę do wystąpienia na drogę sądową, gdyż prawo podatkowe nie dopuszcza wpisania w koszty uzyskania przychodu wierzytelności przedawnionych. Natomiast wierzytelność stwierdzona orzeczeniem sądu przedawnia się dopiero po 10 latach, co powoduje, że nawet w przypadku bezskuteczności egzekucji z powodu braku majątku, egzekucję będzie można ponownie wszcząć na podstawie tego samego tytułu wykonawczego, jeżeli dłużnik nabędzie w przyszłości majątek bądź też zostanie on przez wierzyciela odnaleziony.

Przebrnięcie wierzyciela przez kosztowną i w większości przypadków długotrwałą procedurę sądową nie oznacza jeszcze sukcesu, ale powoduje konieczność wszczęcia postępowania egzekucyjnego, którego wynik jest w całości uzależniony od stanu majątkowego dłużnika, chyba że wcześniej — w postępowaniu sądowym — zostało dokonane zabezpieczenie roszczeń na majątku pozwanego dłużnika. Mniej kosztowne i długotrwałe jest postępowanie arbitrażowe, jednakże jego dopuszczalność zależy od stosownego zapisu na sąd polubowny, zawartego między stronami. W wypadku, gdy dłużnik dobrowolnie nie zapłaci należności, również konieczne jest wszczęcie postępowania egzekucyjnego.

Na etapie egzekucji ujawnia się wielość sposobów i pomysłowości dłużników na ukrycie swego majątku i uniemożliwienie egzekucji. Metody są różne — poczynając od przeniesienia majątku na członków rodziny bądź znajomych na podstawie fikcyjnych umów sprzedaży lub umów darowizny. W takim przypadku wierzyciel jest zmuszony wnieść tzw. skargę pauliańską, tzn. powództwo przeciwko osobie trzeciej, z którą dłużnik dokonał czynności na szkodę wierzyciela — czyli konieczność poniesienia dodatkowo nowych kosztów procesu, aby uzyskać przeciwko osobie trzeciej tytuł wykonawczy.

Łatwym sposobem na ukrycie gotówki przez dłużnika, oprócz zakładania kont zagranicznych, jest trzymanie pieniędzy w banku spółdzielczym, najlepiej oddalonym 20 do 40 km od jego miejsca zamieszkania. Banki spółdzielcze nie są zinformatyzowane, więc wierzyciel nie może ograniczyć się do wskazania komornikowi jedynie nazwy banku — jak w przypadku banków ze zintegrowanym systemem informatycznym, w których wystarczy podanie imienia i nazwiska, a system pokazuje konto dłużnika – lecz musi wskazać konkretny bank spółdzielczy i numer rachunku.

Trudno jest też prowadzić egzekucję wobec dłużnika, który nie ma żadnego własnego majątku, a jedynie jest współwłaścicielem w poszczególnych rzeczach majątkowych, np. nieruchomościach, samochodach itp. Powoduje to niemożność zbycia udziału dłużnika np. w nieruchomości wobec braku nabywców zainteresowanych udziałem, gdyż potem musieliby oni znosić współwłasność na drodze sądowej, a co za tym idzie — ponieść dodatkowe koszty.

Ukrywanie się samego dłużnika lub jego wyjazd za granicę jest również skutecznym sposobem na opóźnianie egzekucji w związku z koniecznością ustanowienia kuratora dla nieobecnego i znalezienia osoby, która obejmie funkcję kuratora.

W trakcie egzekucji dłużnicy wielokrotnie wyprowadzają majątek poza właściwość rewiru komornika prowadzącego egzekucję, co skutkuje przekazaniem części egzekucji do innego komornika i opóźnia postępowanie, a niekiedy powoduje, iż dłużnik wyzbędzie się w tym czasie majątku.

Zaskarżanie wszelkich czynności egzekucyjnych również jest sposobem na przedłużanie egzekucji — w przypadku egzekucji z nieruchomości łatwo w ten sposób przeciągnąć postępowanie 2 lata. W tym czasie wierzyciele się niecierpliwią i chętnie sprzedają swe wierzytelności nawet za 20-30 proc. ich wartości zgłaszającym się do nich osobom lub firmom, które często są podstawione przez samego dłużnika.

Inwencja twórcza dłużników w uniemożliwieniu wierzycielowi odzyskania należności wręcz nie zna granic. Na pomysły dłużników prawo niekiedy zna rozwiązania, ale są one związane z koniecznością prowadzenia nowych procesów lub postępowań, które są bardzo kosztowne, a wskutek przeciążenia i niewydolności sądów długotrwałe, co nie gwarantuje pozytywnego skutku. Ponadto wielokrotnie nie są wykorzystywane istniejące rozwiązania prawne, jak np. Rejestr Dłużników Niewypłacalnych KRS, które mogłyby ograniczyć działalność osób nieuczciwych na długie lata.

autor jest radcą prawnym w Kancelarii Prawnej Górski & Jawdosiuk

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Radosław Drozd

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Odzyskiwanie długu na drodze sądowej