OF: To nie jest czas na sprzedaż spółek

Open Finance
opublikowano: 12-10-2009, 13:29

Podczas, gdy skarb państwa przygotowuje się do rekordowo dużych projektów prywatyzacyjnych, fundusze venture capital mają kłopoty ze sprzedażą spółek znacznie lepiej przygotowanych do zmian właścicielskich.

Oceniając szanse na udane procesy prywatyzacyjne postanowiliśmy sprawdzić jak w ostatnim czasie wiedzie się innym „tymczasowym” właścicielom przedsiębiorstw przeznaczonych do sprzedaży. Okazuje się, że nienajlepiej. Najlepszym czasem na prywatyzację były lata 2006-2007. Wtedy też fundusze venture capital sprzedawały najwięcej spółek po rekordowo wysokich cenach.

Wprawdzie w ciągu ostatnich dwóch kwartałów wyceny spółek na światowych parkietach wyraźnie się odbiły, co pomogło zbudzić ze stanu hibernacji rynek pierwotnych emisji (IPO), lecz fundusze private equity w dalszym ciągu borykają się z olbrzymi problemami.

Najważniejszy z nich to płynność, aby pozyskać kapitał na nowe inwestycje trzeba albo znaleźć nowych inwestorów z grubym portfelem, albo sprzedać część aktywów portfelowych.

Wykres 1. Wartość transakcji venture capital - wyjścia z inwestycji przez IPO oraz fuzje i przejęcia (mld USD)

OF: To nie jest czas na sprzedaż spółekOF: To nie jest czas na sprzedaż spółek
Źródło: Dow Jones VentureSource

W III kw. 2009 r. o 49 proc. (z 5,3 mld USD do 2,7 mld USD)  w stosunku do poziomu sprzed roku spadła łączna wartość środków zgromadzonych przez fundusze venture capital w ramach wyjść
z inwestycji (pierwsze oferty publiczne oraz fuzje i przejęcia).

Upłynnienie spółek portfelowych zajmowało funduszom o 23 proc. więcej czasu niż przed rokiem – przeciętnie spółki sprzedawane w III kw. 2009 r. dojrzewały pod okiem  „venture kapitalistów” 6 lat i jeden miesiąc, podczas gdy w III kw. 2008 r. średni czas oczekiwania na wyjście z inwestycji wynosił 5 lat.

Jednocześnie kwoty uzyskiwane z finalizacji inwestycji były w minionym kwartale przeciętnie o 21 proc. niższe niż przed rokiem (16,5 mln USD względem 20,9 mln USD w III kw. 2008 r.)

Od początku roku na giełdę w Nowym Jorku trafiło zaledwie 5 spółek ze wsparciem funduszy venture. O wpływie kryzysu finansowego na rynek IPO może świadczyć także fakt, że w całym 2008 roku takich emisji było 7, natomiast w 2007 r. aż 76 na łączną wartość 6,8 mld USD, tj. jedenastokrotnie większą niż w 2008 r .

Większość wyjść (a dokładniej mówiąc 71) dokonano poprzez fuzje i przejęcia. Podmioty kupujące spółki od funduszy venture capital płaciły średnio 22 mln USD za spółkę – to o 54 proc. mniej niż w III kw. 2008 r.

Wykres 2. Pierwsze oferty publiczne (IPO) z udziałem venture capital.
 OF: To nie jest czas na sprzedaż spółekOF: To nie jest czas na sprzedaż spółek

Lewa skala, wykres słupkowy – wartość transakcji (w mld USD)
Prawa skala, wykres liniowy – liczba pierwotnych ofert. Rok 2009 r. pierwsze trzy kwartały.
Źródło: Dow Jones VentureSource

Można więc śmiało postawić tezę, że na skutek kryzysu finansowego pieniądze zostały zamrożone w funduszach venture capital na długie lata. Nie dość, że wydłuża się okres wyjścia z inwestycji, to przyparci do muru zarządzający muszą akceptować niższe stopy zwrotu. Zdrowym zjawiskiem natomiast wydaje się zdecydowana przewaga po stronie kupujący strategicznych inwestorów branżowych, a nie jak to miało miejsce przed 2008 r. instytucji finansowych, niekoniecznie zainteresowanych trwałym rozwojem spółek, lecz przede wszystkim szybkim zyskiem.

Analogie między branżą funduszy venture capital, a sytuacją skarbu państwa, które zamierza upłynnić sporą część posiadanych zasobów nasuwają się więc same. Wnioski? O sukces może być bardzo trudno, a na trudnym rynku łatwiej znaleźć inwestorów branżowych niż finansowych.

Łukasz Wróbel, Open Finance

To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Open Finance

Polecane