OFE jeszcze poczekają z szybką konsolidacją

Katarzyna Ostrowska
09-01-2001, 00:00

OFE jeszcze poczekają z szybką konsolidacją

Akwizycje za wszelką cenę mogą negatywnie odbić się na wartości funduszy

Ustawa o funduszach emerytalnych wymaga zmian — nie ma co do tego wątpliwości Zygmunt Kostkiewicz, prezes Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych i CU PTE BPH CU WBK. Najwcześniej dojdzie do nich jednak w 2002-2003 r.

W 2000 roku, wbrew oczekiwaniom, nie doszło do konsolidacji na rynku funduszy emerytalnych. Poprawa w przepływie składek następowała bardzo powoli. Zdaniem Zygmunta Kostkiewicza, prezesa Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych i Commercial Union PTE BPH CU WBK, mogą natomiast cieszyć relatywnie dobre wyniki inwestycyjne oraz wierność klientów OFE.

— W Ameryce Południowej transfery obejmują od 15 do 30 proc. liczby uczestników. W Polsce z żadnego funduszu nie odeszło więcej niż 5 proc. klientów. To element charakterystyczny dla naszego rynku i ma wpływ na tak wysokie wyceny funduszy — mówi Zygmunt Kostkiewicz.

Na podstawie transakcji sprzedaży PTE Norwich Union i planowanej sprzedaży PTE PBK została ustalona cena za klienta, który ma na koncie składki. Obecnie wynosi ona około 2,5 tys. zł.

— Przy mniejszych funduszach cena będzie niższa. Gdy będą się łączyć średnie OFE, cena będzie zbliżona do obecnej. Ostatecznie na rynku zostanie od 8 do 12 funduszy — uważa prezes.

Czas dyskusji

W 2000 roku na rynku pojawiło się kilka propozycji zmian funkcjonowania II filara. Wśród nich znalazł się m.in. projekt rozporządzenia IGTE, który rozszerzał limity i instrumenty inwestycyjne OFE. Zdaniem Zygmunta Kostkiewicza, projekt ten jest jedynie swego rodzaju katalogiem postulatów izby.

— Musimy zmierzać do realizacji tych zmian, jednak w tym roku zapewne nic się nie zmieni — mówi prezes IGTE.

Pomysły zawarte w drugim, poselskim projekcie nowelizacji ustawy o funduszach emerytalnych — zdaniem przedstawicieli IGTE — są sensowne, ale przedwczesne. Poselski projekt zawiera m.in. propozycję zniesienia minimalnej stopy zwrotu. Zdaniem izby, muszą jednak istnieć pewne gwarancje bezpieczeństwa dla klienta.

— Będziemy rozmawiać z autorami tego projektu. Każda z tych propozycji ma sens, ale wprowadzenie wszystkich pomysłów naraz byłoby rewolucją dla systemu. Argumentem, żeby zrobić to teraz, jest to, że nie została jeszcze opublikowana pierwsza, minimalna stopa zwrotu. Lepiej byłoby jednak wydłużyć okres jej wyliczenia z 2 do 3 lat — uważa prezes IGTE.

Izba nie widzi też sensu wprowadzenia zewnętrznego zarządzania aktywami — nowego pomysłu posłów.

— W przyszłości można przekazać część aktywów wyspecjalizowanym firmom asset management do inwestowania w takie instrumenty, jakimi nie chcemy się zajmować (np. venture capital). Jeżeli aktywa miałyby być przekazane w całości do firm zewnętrznych, to wyłącznie w ramach grup kapitałowych. Wtedy redukuje się koszty — mówi prezes.

Zbyt wcześnie

Zdaniem Zygmunta Kostkiewicza, w tym roku mogłyby nastąpić jedynie niewielkie zmiany prawne, np. poluzowanie limitów inwestycyjnych, otwarcie na inwestycje zagraniczne, akcje i inne instrumenty. O propozycjach poselskich można dyskutować, ale jeszcze nie należy ich zamieniać w zapisy legislacyjne.

— Trzeba znowelizować ustawę o funduszach emerytalnych, choćby dokonać poprawek o charakterze administracyjnym. Żadne zmiany nie powinny jednak nastąpić wcześniej niż w 2003 roku. Jeżeli ZUS wysłałby wszystkie zaległości do końca 2001 roku, to można zacząć coś zmieniać już w 2002 — twierdzi Zygmunt Kostkiewicz.

Wojny nie będzie...

Prezes uważa, że lepiej kupić fundusz niż liczyć na transfery członków. Przejęcie martwej duszy kosztuje bowiem zbyt dużo.

— Samobójstwem dla funduszy byłoby przyjęcie założenia, że klienci będą zmieniać OFE. Jedynie 2 proc. osób deklaruje chęć takiego kroku. Jeżeli ktoś rozpocznie kampanię akwizycyjną, to spotka się z reakcją innych funduszy. Wynik zaś będzie taki sam, jak na rynku pierwotnym — podkreśla Zygmunt Kostkiewicz.

Wojna akwizycyjna, gdy nie będzie już opłaty karnej za transfer, spowoduje spadek wartości każdego OFE, podniesie koszt funkcjonowania systemu, a w rezultacie odbije się na wysokości przyszłych emerytur.

— Większość PTE zdaje sobie z tego sprawę. Nie będzie więc żadnej wojny. Jeśliby jednak do niej doszło, to ze względu na sprawność sieci dystrybucji, wygrają ją największe fundusze, takie jak nasz, NN czy AIG. Trzeba jednak starać się likwidować zbędne transfery. Tutaj zresztą zgadzamy się z UNFE — dodaje prezes.

...ale będą odsetki

Zygmunt Kostkiewicz uważa jednak, że nie można patrzeć na ZUS tylko w perspektywie II filara, ale również I. Prezes deklaruje, że wyegzekwuje odsetki za zwłokę w przesyłaniu składek (ZUS w swoich planach założył, że wyniosą one 100 mln zł, PTE szacują je na 600-700 mln zł).

— Jeżeli ZUS nie starczy pieniędzy, może skorzystać z rachunku rezerwowego. Klientom należą się te pieniądze. Jeżeli ZUS nie poczuwa się do odpowiedzialności za wszystkie nieterminowe przepływy, to musi ściągać należności od winnych — mówi prezes Kostkiewicz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Ostrowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / OFE jeszcze poczekają z szybką konsolidacją