OFE kupowały małe spółki

  • Jagoda Fryc
opublikowano: 09-08-2012, 00:00

Fundusze emerytalne ujawniły się w ostatnich tygodniach w akcjonariacie 11 giełdowych maluchów i średniaków. Postawiły przede wszystkim na te, które już mocno zdrożały

Od maja WIG Plus stracił 16 proc., mWIG40 zanurkował o 7 proc., a sWIG80 o 6 proc. W tym samym czasie WIG i WIG20 zwyżkowały odpowiednio o 2 i 1 proc. Przecenę postanowiły wykorzystać niektóre fundusze emerytalne.

Wykorzystać panikę

Tylko w lipcu OFE ujawniły się w akcjonariacie 11 spółek: Bumechu, Benefit Systems, Energoinstalu, TIM, Orła Białego, Aplisensa, ZPC Otmuchów, Protektora, Apatora, Ovostaru i Ferrum.

Zdaniem zarządzających, nie oznacza to, że dostrzegli oni potencjał w całym segmencie „misiów”. — Przekroczenie progów w spółkach o mniejszej kapitalizacji nie musi oznaczać, że ten segment rynku jest uznawany za bardziej perspektywiczny, lecz że w ocenie zarządzających wybrane spółki warte są zwiększenia zaangażowania, bo powinny przynieść ponadprzeciętną stopę zwrotu — tłumaczy Rafał Mikusiński, prezes Amplico PTE.

Mariusz Staniszewski, prezes Noble Funds, uważa, że w gronie małych spółek znajduje się dużo wartościowych przedsiębiorstw dość mocno przecenionych, które najlepiej kupuje się w sytuacji, kiedy rynek wpada w panikę.

— Należy jednak pamiętać, że mówimy tutaj o wybranych spółkach, ponieważ w tej grupie znajdują się również takie, nad którymi zawisły czarne chmury — podkreśla Mariusz Staniszewski.

Z dyskontem

Zarządzający z TFI PZU zwracają uwagę na bardzo atrakcyjny stosunek zysku do ryzyka w przypadku wielu maluchów.

— Walory te, choć mniej płynne i charakteryzujące się wyższym ryzykiem związanym z ekspozycją na waluty, eksportem, koniunkturą, presją na marże, odpływami z funduszy czy mniejszą aktywnością inwestorów indywidualnych, oferują także większy potencjał wzrostu. Porównanie wskaźników C/Z czy C/WK wyjaśnia, czemu „maluchy” radzą sobie ostatnio lepiej niż „blue chipy”— tłumaczy Kamil Gaworecki, zarządzający portfelem akcji w TFI PZU.

Prognozowana wartość wskaźnika cena do zysku dla WIG20 wynosi 10, a dla sWIG80 — 8,9. C/WK dla WIG20 to 1,17, a dla mWIG40 i sWIG80 odpowiednio 1,1 oraz 0,95. Oznacza to, że najmniejsze spółki notowane są z około 10-20-procentowym dyskontem do dużych.

— Warto też wspomnieć o dużym udziale spółek surowcowych w WIG20, które notowane są na relatywnie niskich wskaźnikach i zaniżają współczynnik dla WIG20 — dodaje Kamil Gaworecki.

Polowanie na okazje

Ekspert z TFI PZU zwraca uwagę, że wśród spółek mniej obserwowanych przez analityków można łatwiej wyszukać i tanio kupić inwestycyjne perełki, szczególnie, gdy na giełdach leje się krew, a odpływy z konkurencyjnych funduszy zmuszają zarządzających do zamykania pozycji na interesujących spółkach. Jedną z nich jest Bumech. Amplico OFE, widząc, że pogrążona w tarapatach Idea TFI wyprzedaje 11-procentowy pakiet akcji spółki, szybko przejął stery, zwiększając zaangażowanie do 9,5 proc.

Było o co walczyć. Walory producenta maszyn górniczych potaniały od początku roku o 28 proc. Za jakiś czas okaże się, czy była to promocja. Wskaźnik cena do zysku wynosi 6,9, jest więc relatywnie niski. Na ten rok Bumech prognozuje zwiększenie przychodów o 23 proc., do 120 mln zł, a zysku netto o 42 proc., do 10 mln zł.

Goniąc pędzący pociąg

W ubiegłym miesiącu OFE próbowały wskoczyć do pędzącego pociągu. Wybierały takie spółki, które już od dłuższego czasu są w silnym trendzie wzrostowym. Przykładem jest Aplisens, któryego akcje zdrożały od początku roku o 40 proc., a potencjał do zwyżek — sądząc po wycenach analityków — jeszcze się nie wyczerpał.

Firmie działającej w sektorze elektromaszynowym sprzyja dobra koniunktura na rynkach wschodnich. Analitycy Trigon Domu Maklerskiego prognozują, że warszawska spółka zarobi w tym roku na czysto 13,5 mln zł przy 78,5 mln zł przychodów. Wśród kupowanych spółek znalazły się także ZPC Otmuchów i Energoinstal, których walory podrożały od początku roku o ponad 80 proc. W akcjonariacie Zakładów Cukierniczych na dobre rozgościły się już Pekao OFE i Amplico OFE, a w lipcu na pokład wszedł również fundusz emerytalny PZU. Spółka w I kwartale zwiększyła sprzedaż o 64 proc., do 79,9 mln zł. Zysk netto grupy poszedł w górę do 3,2 mln zł z 2,2 mln zł.

Zakupy przez ufunduszowienie

W ubiegłym miesiącu na niewielkich zakupach byli także zarządzający z TFI. Altus skusił się na walory spółki AC Autogaz, a Noble Funds pojawiło się w akcjonariacie 4Fun Media. Akcje właściciela 4fun.tv i rebel.tv od początku roku straciły prawie 5 proc.

— Uważamy, że 4Fun Media jest bardzo wartościowym biznesem, który z powodu ogólnej awersji do ryzyka, ale jak sądzę również płynnościowej wyprzedaży przez inne fundusze stał się niedowartościowany. Chcemy na tych akcjach zarobić, uważamy, że była to okazja — mówi Mariusz Staniszewski.

W lipcu w akcjonariacie Eko Holdingu, Instalu Kraków, Travelplanet.pl 4Fun Media i Pragma Inkaso pojawiło się także TFI PZU. Nie były to jednak zakupy z rynku, bo cztery z tych transakcji to efekt technicznej operacji „ufunduszowienia” i przeniesienia części aktywów zarządzanych przez PZU AM do FIZ Akcji w ramach PZU TFI. Ta operacja została dokonana, aby przesunąć w czasie obowiązek płacenia podatku od zysków kapitałowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jagoda Fryc

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu