Został ogłoszony raport rządu dotyczący funkcjonowania funduszy emerytalnych. Obok głównego nurtu proponowanych zmian w systemie, pojawiają się wypowiedzi dotyczące sposobu inwestowania pieniędzy przez OFE. Należy pozytywnie ocenić postulaty zmierzające do złagodzenia regulacji inwestycyjnych (np. zwiększenie limitu na inwestycje zagraniczne, możliwość zabezpieczania ryzyka poprzez rozszerzenie katalogu dozwolonych instrumentów, zniesienie mechanizmu niedoboru). Celem tych zmian byłoby wprowadzenie możliwości większego zróżnicowania funduszy, a więc i większej konkurencji pomiędzy nimi.
Dobrym rozwiązaniem pojawiającym się we wcześniejszych dyskusjach na temat OFE byłoby zróżnicowanie sposobu inwestowania w zależności od wieku członka funduszu. Aktywa osób młodych mogłyby być lokowane bardziej ryzykownie, ale z większym zyskiem. W przypadku osób zbliżających się do wieku emerytalnego priorytetem byłaby natomiast ochrona kapitału.
Jeden z wariantów zakłada przeniesienie długu skarbowego z OFE do ZUS. Portfele funduszy emerytalnych składałyby się wówczas z części, w której dominującą rolę pełniłyby akcje, w dalszej kolejności obligacje korporacyjne. Akcyjny charakter funduszu emerytalnego oznaczałby większą zmienność inwestycji, większe możliwe zyski za cenę wyższego ryzyka. Jest to podejście skrajne, powodujące dużą zmienność wartości funduszy. Podobnych rozwiązań raczej nie stosuje się na świecie, gdzie fundusze emerytalne, obok akcji nabywają też obligacje skarbowe i korporacyjne, nieruchomości oraz wiele innych rodzajów aktywów o różnym poziomie ryzyka, których wartość nie jest między sobą bezpośrednio powiązana.
OFE udowodniły, że są w stanie pomnażać pieniądze uczestników przy niskim poziomie ryzyka. Doświadczenia kilkunastu lat wskazują, że są potrzebne zmiany dające funduszom więcej możliwości inwestowania i wprowadzające większą motywację do konkurowania między sobą, przy jednoczesnym zachowaniu odpowiedniego bezpieczeństwa pieniędzy.
WOJCIECH ROSTWOROWSKI
wiceprezes PKO PTE