OFE zarabiały ostatnio na IT
Inwestycje funduszy emerytalnych
WYCZUĆ RYNEK: Naszym założeniem inwestycyjnym, jako średniego funduszu, jest wysoka stopa zwrotu przy niskim ryzyku. Kierujemy się więc selektywnością papierów oraz wyczuciem rynku — mówi Paweł Wojciechowski, prezes PTE Allianz. fot. Borys Skrzyński
Fundusze emerytalne, które swoje aktywa ulokowały w akcjach spółek giełdowych z branży IT, takich jak Optimus, Prokom, Softbank, ComputerLand, w ostatnim czasie nieźle na nich zarobiły. Po wzroście wartości jednostki rozrachunkowej można domniemywać, że najwięcej akcji tych spółek miały m.in. fundusze Allianz, Bankowy, Pocztylion, Winterthur i Ego.
Średnio fundusze mają ponad 30 proc. swojego portfela w akcjach. Taki stan utrzymuje się od końca ubiegłego roku. Najlepiej jednak ostatnio wypadają te OFE, które w swoim doborze spółek giełdowych skoncentrowały się na przyszłościowej branży, jaką jest IT.
Jak przekonuje Mariusz Dąbkowski, prezes PTE BIG Banku Gdańskiego, jedynie kilku spółkom giełdowym wzrasta obecnie kurs akcji. Posiadanie ich w portfelu powoduje wzrost jednostki rozrachunkowej. Tymi spółkami są Optimus, Prokom, Softbank, ComputerLand oraz TP SA i Elektrim.
Spółki te wchodzące w skład WIG 20, średnio osiągnęły od początku roku blisko 100-procentowy wzrost.
Po wzroście wartości jednostki rozrachunkowej można wnioskować, że najwięcej akcji spółek tej branży mają fundusze: Allianz, Bankowy, Winterthur, Ego, Pocztylion, PBK Orzeł i Polsat.
Nieprzewidywalne IT
Zdaniem Klaudiusza Wolnego, członka zarządu PTE Pocztowo- -Bankowego, najważniejsza w inwestowaniu aktywów funduszu emerytalnego na giełdzie jest przyjęta strategia. Powinna ona zakładać, jaki procent aktywów zainwestuje OFE w akcje oraz ściśle określony dobór spółek, czyli dobrą ich selekcję.
— Zarobiliśmy ponad 2 proc. dzięki określeniu, ile zainwestujemy w akcje, oraz około 4 proc. dzięki selekcji spółek. Można wiele stracić dobrze alokując, ale źle dobierając papiery — twierdzi Klaudiusz Wolny.
Przedstawiciele funduszu Pocztylion już w ubiegłym roku doszli do wniosku, że inwestowanie w branże IT ma sens. Jest to więc jedna z istotniejszych branż w portfelu tego funduszu. Stanowi około 30 proc. jego aktywów. Na koniec ubiegłego roku Pocztylion był funduszem, który najwięcej ze wszystkich OFE zainwestował w firmę Optimus.
— Jest to szaleńcza branża, którą nie wiadomo jak wycenić. Jest nieprzewidywalna, wymyka się wszelkim analizom i nie można jej z niczym porównać. Inwestując w ten sektor, kierujemy się i zdrowym rozsądkiem, i intuicją. Łatwiej jest kupować akcje IT, gdy buduje się portfel inwestycyjny, można bowiem go prawidłowo dywersyfikować — mówi Klaudiusz Wolny.
Na spółkach internetowych swój portfel buduje także Allianz.
— Patrzyliśmy na możliwości rozwoju spółek giełdowych i naszym zdaniem największe mają firmy internetowe. Od początku roku pod względem wielkości stopy zwrotu jesteśmy na drugim miejscu — mówi Paweł Wojciechowski, prezes PTE Allianz.
Podejrzliwym okiem
Sceptycznie do wyboru tego typu spółek do portfela inwestycyjnego podchodzi Tadeusz Gacyk, wiceprezes PTE Dom. Piotr Szczepiórkowski, wiceprezes w Commercial Union PTE BPH CU WBK, uważa natomiast, że trzeba inwestować w tę branżę, bo jest ona przyszłościowa, jednak podchodzić do niej dość ostrożnie. Jednym z funduszy, który nie inwestuje w branżę IT, jest Pioneer.
— Nie zawierzyliśmy tej branży i nie poddaliśmy się ogólnej tendencji rynkowej, bowiem na taką spekulację nas nie stać. Oczywiście zapłaciliśmy za to niższą rentownością. Nastawiamy się na spółki przemysłowe, przede wszystkim te, które dotychczas były niedoceniane — Irena czy Forte. Myślimy, że w dłuższej perspektywie opłacalne będą inwestycje w banki — twierdzi Jarosław Skorulski, prezes Pioneer PTE.
Katarzyna Ostrowska