Ofensywa Groclinu

Zbigniew Kazimierczak
22-03-2005, 00:00

Spółka dopiero co informowała o nowych kontraktach za 500 mln zł, a już zbliżają się kolejne zlecenia. I to znacznie większe.

Zbigniew Drzymała, prezes, założyciel i główny akcjonariusz Inter Groclin Auto, producenta tapicerki samochodowej z Wielkopolski, rozpoczął skupowanie akcji spółki na giełdzie.

— Chciałem dać rynkowi sygnał, że nie jestem gołosłowny i będę realizował wcześniejsze deklaracje — mówi Zbigniew Drzymała.

Jest tanio

Na razie prezes wydał na walory Groclinu około 1 mln zł. Nie chce ujawnić dalszych planów, ale wiele wskazuje na to, że to nie koniec zakupów.

— Te akcje są po prostu tanie — tłumaczy.

Z jednej strony wycena papierów spółki spadła w ciągu kilku miesięcy z około 150 zł poniżej 100 zł. Z drugiej, firma dynamicznie się rozwija i, co najważniejsze, pozyskuje nowe kontrakty. Na początku marca podpisała pięcioletnią umowę o wartości 500 mln zł z firmą Faurecia.

— Już negocjujemy kolejne zlecenia, i to znacznie większe — zapowiada Zbigniew Drzymała.

Tym razem nie chodzi o kontrakty z firmą Faurecia, która jest pośrednikiem między producentami tapicerki a producentami samochodów. Prezes sugeruje, że możliwe są bezpośrednie umowy z firmami motoryzacyjnymi, które dają szanse na lepsze marże.

Potrzeba mocy

Realizacja podpisanych ostatnio kontraktów rozpocznie się pod koniec roku. Wtedy też grupa Groclinu zacznie szyć tapicerkę do samochodu BMW Mini. Będzie więc potrzebować nowych mocy produkcyjnych. Dlatego rozbudowywane są zakłady na Ukrainie, a w Nowej Soli, w specjalnej strefie ekonomicznej, powstaje zupełnie nowa fabryka. Jej koszt to 20-30 mln zł, plus niemałe pieniądze na kapitał obrotowy.

— Prowadzone są już prace projektowe, budowa ruszy na przełomie kwietnia i maja, pod koniec roku przynajmniej część zakładu będzie gotowa — tłumaczy Zbigniew Drzymała.

Do Nowej Soli mają trafiać zlecenia z zachodniej i północnej Europy, a na Ukrainę — z Czech, Słowacji i południa kontynentu.

Dzięki inwestycjom moce produkcyjne wielkopolskiej grupy mają w 2006 r. wzrosnąć z 500 mln zł do około 700 mln zł.

Strategia na 5 lat

W Groclinie ruszyły też intensywne prace nad przygotowaniem strategii rozwoju grupy na najbliższe pięć lat. Zarząd specjalnie do tego projektu wynajął zewnętrznych doradców.

— Chcemy prowadzić przejrzystą politykę informacyjną. W przygotowywanym dokumencie znajdzie się praktycznie wszystko: prognozy finansowe, ile i gdzie chcemy zainwestować itp. — twierdzi Zbigniew Drzymała.

Do tej pory Groclin publikował prognozy tylko na rok bieżący, dlatego pięcioletnią strategię chce zaprezentować inwestorom z większym rozmachem. Prawdopodobnie zrobi to w połowie roku. W opinii prezesa, nowe projekcje powinny mieć pozytywny wpływ na postrzeganie spółki i zachęcać do inwestowania w jej akcje.

Akumulację walorów Groclinu rekomendują także analitycy Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska, którzy na początku marca wycenili je na 120 zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Zbigniew Kazimierczak

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Ofensywa Groclinu