Oferenci są bardzo wybredni

Beata Tomaszkiewicz
opublikowano: 2005-07-14 00:00

Bank otworzył koperty z ofertami na zakup jego ośrodków wypoczynkowych. I tu rozczarowanie — nie wszystkie znajdą nabywców.

Przez ponad miesiąc PKO BP przyjmował oferty na zakup siedmiu swoich ośrodków wypoczynkowo-szkoleniowych. Zamierzał preferować inwestorów, którzy dadzą najwyższą cenę i złożą propozycję nabycia wszystkich nieruchomości. Gdy nastąpiło otwarcie ofert, okazało się, że wpłynęło ich zaledwie sześć. Żadna nie obejmuje całego majątku zbywanego przez PKO BP.

— Największym zainteresowaniem cieszą się ośrodki Uroczysko w podkieleckiej Cedzynie i Daglezja w Zakopanem — dowiedzieliśmy się w banku.

Za Uroczysko PKO BP chce przynajmniej 3,4 mln zł. Ośrodek dysponuje 95 miejscami noclegowymi do tej pory wykorzystywanymi w nieco ponad 50 proc. W pakiecie do Daglezji dołączona jest willa w Zakopanem. Za ośrodek — 74 miejsca wykorzystywane w połowie — bank życzy sobie 8,3 mln zł, za 362-metrowy dom — 830 tys. zł.

Ponadto PKO BP ma na sprzedaż ośrodek we Władysławowie — największy, bo z 345 miejscami — i mniejszy w Juracie z 200 miejscami, za to najdroższy. Bank chce za niego przynajmniej 26,6 mln zł. Są jeszcze nieruchomości w Krynicy Zdroju i Dusznikach Zdroju. Za całość PKO BP chciał uzyskać przynajmniej 52 mln zł. Nie wiadomo, na które ośrodki w ogóle nie ma chętnych. Bank twierdzi, że wszystkie ośrodki są rentowne, a przychody z nich wyniosły w ubiegłym roku 17 mln zł.