Oferta akcji Bankier.pl to marketingowy sukces

Marcin Dybek
30-01-2007, 00:00

Mija pół roku od debiutu spółki Bankier.pl. Walory portalu finansowego pojawiły się na rynku 19 czerwca 2006 r. Na razie można powiedzieć, że to była dobra decyzja, zarówno od strony finansowej, jak i promocyjnej. Inwestorzy w ofercie publicznej za akcje Bankiera płacili 7,50 zł. W debiucie kosztowały 8,25 zł. Naj- wyższy kurs (12,80 zł) Bankier.pl osiągnął 4 grudnia. Wczoraj rynek wyceniał je na 11,10 zł.

Spółka w ofercie wyemi- towała 1,5 mln nowych akcji. To był olbrzymi zastrzyk gotówki. Kapitał własny Bankiera na koniec 2005 roku wynosił niespełna milion zł. Dzięki giełdzie wzrósł dziesięciokrotnie. Ale pieniądze to niejedyna giełdowa korzyść Bankiera. Dla portalu finansowego trudno sobie wyobrazić lepszą reklamę. Wielu inwestorów i specjalistów finansowych dowiedziało się o istnieniu tego portalu dzięki ofercie publicznej. A przecież są to potencjalni klienci.

Portal bardzo mocno podbił także swój tzw. link popu- larity w wyszukiwarce Google. To bardzo ważny sukces, dlatego pisząc o efektach marketingowych giełdowej kariery Bankiera, trzeba zwrócić na niego uwagę. Każdy użytkownik internetu zna działanie wyszukiwarki internetowej. Wpisuje się tam słowo kluczowe, by w odpowiedzi dostać listę stron, na których można znaleźć informacje związane z wpisanym słowem. Internauci wchodzą na kilka pierwszych pozycji z listy. Reszta jest ignorowana. Uwzględnianie przez wyszukiwarki nic nie kosztuje. Dlatego prowadzący serwisy internetowe dwoją się i troją, by to link do ich serwisu zajął czołowe miejsca na liście. Google jest w tej chwili najpopularniejszą wyszukiwarką. Tu wysoka pozycja na liście efektów wyszukiwania zależy głównie od tego, jak często link do danego serwisu pojawia się na innych stronach o podobnej tematyce. To jest właśnie „link popularity”. Skoro w trakcie oferty link do portalu Bankier.pl pojawiał się w bardzo wielu serwisach internetowych, jego „link popularity” w Google wzrósł bardzo silnie. To było widać, gdyż artykuły z Bankiera.pl zajmowały pierwsze pozycje wyników wyszukiwania.

Wysoki wskaźnik C/Z może sugerować, że Bankier.pl jest spółką przewartościowaną. Obecnie wynosi 63 wobec średniego w sektorze mediów równego 40. Ale wydaje się, że wysoka wartość wskaźnika jest uzasadniona dobrymi perspektywami działalności internetowej, a co za tym idzie możliwością osiągnięcia przez spółkę wysokiej dynamiki zysków.

Perspektywy portali internetowych wydają się obiecujące. W Polsce jednym z ograniczników rozprzestrzeniania się internetu jest brak łączy. Ale mamy już internet bezprzewodowy. Na razie niskiej jakości, ale — jak twierdzą specjaliści — technologia bezprzewodowa ma duże możliwości. Za kilka lat bezprzewodowy internet będzie znacznie szybszy od przewodowego i stanie się standardem. Dzięki temu internet ma szanse dotrzeć do bardzo małych miejscowości.

Konkurencja jest podstawowym zagrożeniem dla każdego biznesu internetowego. Bariery wejścia na ten rynek są bowiem bardzo niskie, tak jak koszty założenia portalu podobnego do Bankiera.pl. Użytkownicy internetu są bardzo mobilni. Kilka kliknięć myszą przenosi ich do konkurencji. Zatem Bankier.pl cały czas będzie musiał walczyć o rynek, by na nim pozostać.

Marcin Dybek

analityk www.rsg.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Dybek

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Oferta akcji Bankier.pl to marketingowy sukces