Ogromne długi wciąż straszą

Tomasz Szecówka DM TMS Brokers
opublikowano: 2011-11-15 00:00

WALUTY

Wczoraj byliśmy świadkami ponownego pogorszenia się nastrojów oraz kondycji wspólnej waluty. Powodem mogła być rekordowo wysoka rentowność (6,29 proc.) przy przetargu 5-letnich włoskich obligacji. Nie zachwyciły również dane makroekonomiczne dotyczące wrześniowej dynamiki produkcji przemysłowej w strefie euro. Główna para walutowa skorygowała piątkowe zwyżki i znalazła się ponownie na poziomie 1,3600. Tym samym uczestnicy rynku potwierdzili obawy o perspektywy gospodarcze Włoch i całej strefy euro. Niewiele pomogły weekendowe informacje o zmianach w greckim i włoskim rządzie. Dzisiaj poznamy kilka istotnych danych z Europy i USA, ale dominujący wpływ na rynek walutowy mogą mieć wyniki przetargów greckich i hiszpańskich papierów skarbowych. Można oczekiwać, że nie będą one sprzyjające dla euro.

Polska waluta konsolidowała się pobliżu silnych poziomów oporu. Utrzymująca się wysoka awersja do ryzyka nie pozwoliła na wyraźne korekcyjne umocnienie. Warto jednak zwrócić uwagę na wypowiedzi Marka Belki, prezesa NBP, który zasugerował wyraźnie możliwość interwencji polskich władz monetarnych na rynku walutowym. Najprawdopodobniej nastąpi ona w momencie, gdy nastroje światowych inwestorów ulegną poprawie. Tym samym możliwe jest umocnienie polskiej waluty pod koniec bieżącego roku.