Olejowy apetyt Petro-Canada

Anna Bytniewska
opublikowano: 2004-03-30 00:00

Kanadyjski koncern wkracza nad Wisłę z pomocą krakowskiej firmy Variant, która udostępni mu sieć dystrybucji.

Na naszym rynku produktów ropopochodnych pojawił się nowy gracz: kanadyjski koncern Petro-Canada, specjalizujący się w wydobyciu ropy naftowej i produkcji olejów. Wytwarza je dla przemysłu samochodowego (np. oleje do przekładni automatycznych), farmaceutycznego (baza do kosmetyków) i spożywczego (np. olej do smarowania form ciastkarskich).

Górna półka

Petro-Canada podpisał już umowę o współpracy z krakowską firmą Variant. Rozprowadza ona oleje i kosmetyki samochodowe, mając sieć 23 dystrybutorów.

— Będziemy korzystać z jej sieci sprzedaży. Naszym odbiorcą nie będzie klient masowy. Działamy w branży zaawansowanych technologii i nasza oferta zaczyna się tam, gdzie kończy się górny pułap cenowy i technologiczny produktów takich potentatów, jak Shell czy BP — twierdzi Grzegorz Trojanowski, przedstawiciel Petro-Canada na Europę Środkową i Wschodnią.

Przed Kanadyjczykami długa droga.

— Nowy gracz będzie musiał wyłożyć znaczne pieniądze na reklamę i promocję produktów, by przekonać klientów do zmiany przyzwyczajeń — komentuje Aurelia Kuran-Puszkarska, prezes Polskiej Izby Paliw Płynnych.

Wysoki standard

Na początku Petro-Canada chce zdobyć przychylność użytkowników samochodów. W grę wchodzi uruchomienie punktów wymiany oleju. Ale nie tylko.

— Podjęliśmy decyzję o wejściu do Polski, bo tego oczekują nasi stali klienci z branż farmaceutycznej i spożywczej — podkreśla Grzegorz Trojanowski.

Wraz z Variantem koncern planuje uruchomienie dla tych odbiorców sześciu punktów dystrybucyjnych. Zainwestują w sieć dystrybucji 1 mln zł. Koncern nie planuje uruchomienia produkcji w Polsce.

— Wytwarzamy te produkty tylko w jednej rafinerii, w okolicach Toronto. To ułatwia utrzymanie wysokiego standardu — wyjaśnia Grzegorz Trojanowski.

Możesz zainteresować się również: