One2Tribe ujawnia plany po debiucie

Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Spółka technologiczna zwiększająca efektywność pracowników dzięki zadaniom i nagrodom szykuje się na podbój kontynentu. Pomoże w tym obecność na giełdzie.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • w jakim celu One2Tribe połączył się ze spółką JWA, obecną na NewConnect
  • jak na przestrzeni lat zmienił się jego model biznesowy
  • jak chce wykorzystać sztuczną inteligencję w rozwoju technologii
  • kiedy i dlaczego rozważy emisję akcji
  • jakie ma argumenty za wyższą wyceną
  • jak potencjał wykorzystania sztucznej inteligencji ocenia ekspert

One2Tribe ujawnia plany po debiucie

opublikowano: 02-08-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Spółka technologiczna zwiększająca efektywność pracowników dzięki zadaniom i nagrodom szykuje się na podbój kontynentu. Pomoże w tym obecność na giełdzie.

Tylko 21 proc. rodzimych firm chce w tym roku zwiększyć wydatki związane z cyfryzacją – wynika z badania „Monitor Transformacji Cyfrowej Biznesu”, autorstwa KPMG i Microsoftu. Pod względem poziomu transformacji cyfrowej Polska od lat jest w ogonie UE – w ostatnim rankingu DESI (Digital Economy and Society Index) zajęła czwarte miejsce od końca.

Mimo to One2Tribe (O2T) – oferujący technologię do zarządzania efektywnością pracowników, z której korzysta ok. 80 tys. użytkowników miesięcznie – rósł w latach 2016-21 (poza pandemicznym 2020 r.) o kilkadziesiąt procent. Wkrótce chce wypłynąć na szersze wody.

Giełda przyda się w rozwoju

Sąd zarejestrował w kwietniu połączenie O2T z JWA, spółką IT z NewConnect. Powodów transakcji było kilka. Po pierwsze, do O2T dołączył w 2021 r. JR Holding (ma 5,9 proc. akcji), otwierając mu perspektywy wejścia na małą giełdę – ze względów technicznych łatwiej było w tym celu przejąć obecną na niej firmę.

– Myślimy też o ekspansji zagranicznej, a do tego będziemy potrzebować dodatkowego zastrzyku kapitału. Na tym etapie łatwiej będzie otrzymać go z rynku publicznego niż od kolejnych funduszy. Ponadto JWA ma status małej instytucji płatniczej, co może nam się przydać w samodzielnym wypłacaniu nagród pracownikom naszych klientów. Obecnie korzystamy w tym celu z oferty partnerów – tłumaczy Wojciech Ozimek, wiceprezes i największy akcjonariusz One2Tribe (wraz z rodziną ma 24,5 proc. akcji).

Firma powstała ponad 20 lat temu. Wojciech Ozimek pozostał w jej kierownictwie jako jedyny z czwórki założycieli (drugi, Borys Czerniejewski, zasiada w radzie nadzorczej). 40 proc. udziałów miał Infovide-Matrix, przejęty w 2015 r. przez Asseco. Wówczas menedżerowie zarządzający spółką dokonali wykupu menedżerskiego, z pomocą funduszy EquiTech i T-Hub (mają po 13,9 proc. akcji). Zmienił się też model biznesowy.

– Byliśmy jednym ze światowych prekursorów gier społecznościowych SMS i WWW, jeszcze zanim stały się popularne, np. na Facebooku. Rynek zaczął się konsolidować, sytuacja się skomplikowała i myśleliśmy, co możemy dalej robić. Wykorzystaliśmy wiedzę o prawie 5 mln użytkowników w zakresie mechanizmów społecznościowych – reagowania na nagrody itd. – i wdrożyliśmy w 2014 r. pierwszą wersję naszej platformy u dużego klienta: BZ WBK, obecnie Santander Bank Polska. Po nim przyszli kolejni, jak Play i Vision Express – opowiada Wojciech Ozimek.

Wartościowa zmiana:
Wartościowa zmiana:
Wojciech Ozimek, współzałożyciel One2Tribe, podkreśla, że tworząc gry, spółka goniła od jednej premiery do kolejnej, bo użytkownicy tracili zainteresowanie. Teraz ma łatwo skalowalny produkt w modelu SaaS, którego jej klienci używają nawet od siedmiu lat.
materiały prasowe

Przyszłość w sztucznej inteligencji

O2T przekonuje, że konkurencyjne systemy koncentrują się na przydzieleniu pracownikom zadań – jak w grze – i nagradzają za ich wykonanie. Rozwiązanie firmy natomiast idzie o krok dalej - wykorzystując psychologię behawioralną, stopniowo podnosi poprzeczkę tak, by nie nałożyć na pracownika zbyt dużej presji. U największego klienta obsługuje 20 tys. pracowników.

– Mamy potwierdzoną skuteczność produktu. U jednego z klientów, Sanofi, pracownicy realizują 74 proc. celów w zakresie cyfrowej transformacji. To bardzo dużo, bo standardem jest 50-60 proc. Realizacja celów w 100 proc. oznaczałaby, że zostały źle postawione – mówi Wojciech Ozimek.

Spółka rozwija produkt w kilku aspektach. Po pierwsze, pracuje nad coraz doskonalszą personalizacją dzięki wykorzystaniu sztucznej inteligencji.

– Gdy szef zespołu sprzedaży zechce ją zwiększyć o „x” procent, to najlepsi dostaną bardziej wyśrubowany cel, a ci z mniejszym potencjałem – łatwiej osiągalny. Po drugie, zamierzamy wykorzystać AI również w przewidywaniu wyników. Będziemy w stanie określić potencjał pracowników, by pracodawca wiedział, o ile może zwiększyć efektywność przy określonym poziomie nagradzania. Przygotowaliśmy już model matematyczny we współpracy z PAN oraz innymi uczelniami z Europy i planujemy zacząć go wdrażać w połowie 2023 r. – stwierdza szef O2T.

Po trzecie, firma wdraża już u pierwszych klientów wersję programu z rozszerzoną rzeczywistością, pomagającą np. w onboardingu. Dla przykładu: nowy pracownik skanuje w aplikacji kod czy tag i zapoznaje się z obsługą sprzętu poprzez wykonywanie poszczególnych zadań i interakcje.

Okiem eksperta
Ograniczenie czasu i błędnych decyzji
Piotr Ciżkowicz
prezes StatXplorera, prof. Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie
Ograniczenie czasu i błędnych decyzji

Rozwiązania bazujące na sztucznej inteligencji (AI) będą w coraz większym stopniu wspierać cały proces zarządzania kapitałem ludzkim: od identyfikacji i rekrutacji kandydatów poprzez rozwój i oceną kompetencji pracowników aż po tworzenie systemów płacowych powiązanych z oceną wyników. W każdym z tych elementów kluczową wartością AI jest personalizacja, rozumiana jako możliwość automatycznego uwzględnienia bardzo dużej liczby punktów danych powiązanych z daną osobą. Eliminuje to ogromną ręczną pracę człowieka, a dodatkowo ogranicza błędne decyzje wynikające z przyzwyczajeń lub niepełnej wiedzy. Od kilku lat kompleksowe rozwiązania bazujące na tej koncepcji stosują takie firmy jak IBM, Google czy AWS.

Plan europejskiej ekspansji

Poza Polską spółka działa w siedmiu krajach arabskich, w tym Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Arabii Saudyjskiej i Katarze. W tym roku spodziewa się ok. 10 proc. udziału przychodów z zagranicy, ale chce, by za trzy lata były one dziesięciokrotnie wyższe niż z Polski.

– W tym celu musimy wejść na europejski rynek. W pierwszej kolejności myślimy o Francji i Niemczech, bo już obsługujemy w Polsce firmy z tych państw. Skoro tu sprawdziło się nasze rozwiązanie, to sprawdzi się także na ich rodzimych rynkach. Największą barierą są oczekiwania klientów w zakresie wsparcia na miejscu. W krajach arabskich udało się nam zaistnieć z pomocą jednego lokalnego partnera. Nie łudzimy się, że podobnie uda się w Europie – mówi Wojciech Ozimek.

W pierwszej kolejności O2T próbuje znaleźć partnerów, ale w kolejnym pomyśli o przejęciu firm lub zespołów, na co będzie potrzebować kapitału z emisji akcji (rozwój w Polsce zamierza finansować samodzielnie). Na razie jednak czeka na zakończenie testów (u potencjalnego klienta w Niemczech chce je rozpocząć jeszcze w tym roku) i poprawę koniunktury, by pieniądze dało się zdobyć mniejszym kosztem.

– Interesują nas akwizycje spółek o rząd wielkości mniejszych od naszej, wartych do kilku milionów złotych. Nie stawiamy warunku przejęcia całej firmy, rozważamy też np. wymianę udziałów. Zrobiliśmy już wstępne rozeznanie wśród zagranicznej konkurencji. W tym roku chcemy określić najlepsze cele i ustalić model działania – podkreśla menedżer.

Argumenty za wyższą wyceną

W planie połączenia z października 2021 r. O2T wycenił się na 24,5 mln zł, natomiast JWA na 4,3 mln zł (łącznie 28,8 mln zł). Tymczasem obecna łączna kapitalizacja przy kursie 0,37 zł wynosi 20,2 mln zł. Wojciech Ozimek uważa, że spółka jest niedoszacowana przez rynek. Po wakacjach chciałaby ogłosić strategię – ma kilka argumentów za wyższą wyceną.

– Po pierwsze, jesteśmy rentowni i, pomijając pandemiczny rok 2020, sukcesywnie zwiększamy przychody, a chcemy nawet zwiększyć tempo wzrostu [w latach 2016-21 przychody rosły średnio o jedną trzecią r/r – red.]. Po drugie, mamy łatwoskalowalny produkt wdrożony już w naprawdę dużych organizacjach. Po trzecie, nasz produkt przekłada się na wymierne korzyści u klienta, a w okresie nadchodzącego kryzysu gospodarczego każda firma będzie się zastanawiać, jak najefektywniej może wydać pieniądze. Jeśli do tego będziemy w stanie dzięki AI prognozować zwrot z inwestycji, będziemy mieli potężną kartę przetargową. Historycznie klienci wydają u nas najwięcej w czwartym kwartale, więc tym roku najlepsze dopiero przed nami – podsumowuje Wojciech Ozimek.

Okiem przedsiębiorcy
Technologia napędza HR
Marek Deręgowski
dyrektor ds. rozwoju biznesu platformy TalentPoint (grupa LeasingTeam)

Postępująca cyfryzacja biznesu przyspiesza rozwój procesów HR w polskich przedsiębiorstwach. W okresie postpandemicznym odnotowaliśmy duży wzrost zainteresowania naszą platformą TalentPoint, która kompleksowo obsługuje i automatyzuje procesy HR. Technologia skraca czas potrzebny na dopełnienie formalności związanych z zatrudnieniem o prawie 75 proc. Liczba wygenerowanych i podpisanych za jej pomocą umów o pracę sięga tysiąca w ciągu dnia. Jest kompatybilna z systemami kadrowo-płacowymi oraz ERP. Tego typu narzędzia eliminują papierową biurokrację, poprawiają efektywność obsługi kadrowo-płacowej i podnoszą konkurencyjność, ponieważ firma może skupić się na innych istotnych obszarach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.