Onet chwyta za spadający nóż

opublikowano: 25-11-2014, 00:00

Onet kupuje NK.pl i zapowiada jego nową odsłonę. Zamiast imitacji Facebooka będą gry.

— To spadający nóż — tak o przejęciu NK.pl (dawniej Nasza Klasa) mówi jeden z inwestorów internetowych, pytany, dlaczego nie wziął udziału w licytacji o niegdysiejszego króla polskich społecznościówek. Jacek Świderski, kolejny internetowy gracz pytany o NK.pl, mówi tylko: — Nie było sensu się licytować.

A jednak — Grupa Onet, należąca do Ringier Axel Springer Polska, zdecydowała się na kupno podupadającego serwisu. Cel: tchnąć w niego nowe życie. Inne życie — to związane z grami online. Taki ma być nowy profil NK.pl.

Rosjanie odchodzą

— Gry online i treści z tą tematyką związane są bardzo poszukiwane przez polskich internautów. Przejęcie NK.pl to świetna szansa, żeby poszerzyć nasze portfolio i czerpać korzyści z obecnego potencjału serwisu w kontekście gier i aplikacji rozrywkowych — tłumaczy Robert Bednarski, prezes Onetu.

Sprzedającym NK.pl jest Excolimp Investments, należący do Rubylight Limited, kontrolowanego z kolei przez inwestorów z Rosji. Onet podkreśla, że przejął co prawda serwis z kłopotami, ale wciąż z drugą pozycją wśród stron społecznościowychw Polsce.

Od września 2013 r. NK.pl straciła nie tylko znaczną część załogi i kilkadziesiąt procent przychodów, ale przede wszystkim całą rzeszę użytkowników. Obecnie (wrzesień 2014) serwis może pochwalić się 5,2 mln użytkowników — to o ponad 2,4 mln (30 proc.) mniej niż rok wcześniej. Jednak w nowej odsłonie NK.pl będzie liderem — dotychczasowy polskojęzyczny lider, gameforge.com, ma 3,2 mln użytkowników miesięcznie.

Wyścig z wp.pl

Do tej pory w ramach Onetu działały trzy dedykowane grom serwisy: gry.onet, gryonline.onet oraz grydlaniej.onet. Onet współpracuje przy tym z ponad 30 największymi producentami gier (w tym EA, Ubisoft, Wargaming) i oferuje ponad 100 gier.

— Rzeczywiście, ten segment w NK spadał stosunkowo najwolniej. Jednak wciąż jest to pokaźny biznes do głębokiej restrukturyzacji. Tak jak płynący coraz wolniej tankowiec, który trzeba zawrócić. Dlatego zapewne reszta potencjalnej konkurencji woli zainwestować w mniejsze, ale rosnące lub rentowne firmy — tłumaczy jeden z inwestorów internetowych.

Część analityków zakłada, że ruch Onetu ma bezpośredni związek z walką o palmę pierwszeństwa w polskie sieci pod kątem liczby użytkowników. Po mariażu Wirtualnej Polski z o2 pierwszeństwo Onetu nie jest już tak bezdyskusyjne, choć wciąż widoczne.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy