W całym 2008 r. chiński eksport wzrósł o 17,2 proc., wobec 25,7 proc. rok wcześniej. Spadek eksportu w grudniu jest więc zaostrzeniem pewnej tendencji. Najbardziej wysyłka towarów spadła do USA - o 4,1 proc. Również do Europy dostawy są mniejsze o 3,5 proc. Lecz co ciekawe, spadł także import do Chin i to o aż 21,3 proc., wobec czego kraj środka zanotował w historii drugą co do wielkości nadwyżkę handlową, która wyniosła 39 mld dolarów. Zdaniem banku Nomura eksport Chin w 2010 r. może się obniżyć o 10 proc., a Royal Bank of Scotland sądzi, że chiński PKB wzrośnie w tym roku o 5 proc.
SYTUACJA NA GPW
Poniedziałkowe notowania zaczęły się od niewielkiego
spadku WIG20, który zresztą szybko został zniwelowany. Warszawska giełda już w
piątek mocno spadała (2,5 proc.) niejako wyprzedzając późniejsze spadki w USA i
w Azji, zatem w poniedziałek rano pojawiła się szansa na stabilizację notowań.
Niestety, po krótkim zrywie inwestorzy zorientowali się, że w Europie ceny akcji
spadają, a później do zniżek dołączyły się indeksy amerykańskie. W tej sytuacji
już do końca sesji na GPW oglądaliśmy osuwanie się indeksu. Obroty podliczono na
765 mln PLN - to niemal pół miliarda mniej niż na poprzedniej sesji. WIG20
ściągały w dół notowania KGHM (-3,7 proc.), która traciła za sprawą spadających
notowań miedzi. Również niektóre banki (PKO BP w dół o 3,9 proc.) traciły
mocniej. Być może ze względu na bank Millennium, który odłożył o trzy tygodnie
publikację raportu kwartalnego.
GIEŁDY ZAGRANICZNE
Wzrostowy epizod z przełomu grudnia i stycznia
większość zagranicznych giełd ma już zasobą. W poniedziałek indeksy z Wall
Street po spadku o ponad 2 proc. (w przypadku S&P 500 i NASDAQ) wróciły w
okolice jednomiesięcznych minimów. Rozpoczynający się sezon publikacji wyników
kwartalnych z pewnością dostarczy inwestorom sporo emocji, lecz niestety szanse
na pozytywne niespodzianki są równie kruche jak fundamenty do trwałych wzrostów
cen akcji w najbliższych miesiącach. W połowie września konsensus rynkowy mówił
o wzroście zysków spółek z indeksu S&P 500 w IV kw. 2008r. na poziomie 41
proc. r/r, a po burzliwej końcówce ubiegłego roku analitycy diametralnie
zmienili oczekiwania i spodziewają się spadku zysków o 15 proc. Japoński NIKKEI
stracił we wtorek po długim weekendzie 4,8 proc.
OBSERWUJ AKCJE
TVN - w poniedziałek akcje spółki mediowej potaniał o
5,3 proc. do ok. 12,7 PLN za akcję. Jedna sesja zniwelowała powolny wzrost
wartości papierów trwający od końca grudnia, a spadek jest tym ważniejszy, że
przełamane zostały średnie kroczące z 20 i 50 dni, które w analizie technicznej
stosuje się najczęściej jako wyznacznik krótko- i średnioterminowego trendu. Na
wysokości 14 PLN za akcję leży bardzo silny opór pokrywający się ze zniesieniem
połowy fali spadkowej z października. Inwestorzy nie powinni jednak w popłochu
uciekać z rynku, dopóki cena akcji utrzyma się powyżej 11,80 - 12 PLN. W tych
okolicach można doszukiwać się średnioterminowego wsparcia, lecz jeżeli nie
zdoła ono się obronić, następny przystanek znajdować się będzie dopiero w
rejonie 11,00 PLN za akcję.
POINFORMOWALI PRZED SESJĄ
Sfinks - spółka poinformowała, że jej straty
z wyceny opcji na stopy procentowe i walutowe wyniosła 31 grudnia 8,8 mln PLN.
Spółka poinformowała ponadto o spłacie pożyczki wobec osoby fizycznej i żądaniu
spłaty pożyczki od Sfinks France SAS.
Interferie - spółka zakończyła
zawieranie umów na 2009 rok. Przychody poszczególnych ośrodków z tytułu
zawartych umów wyniosą ok. 13 mln PLN.
ZA Puławy - rada nadzorcza odwołała
Lecha Klizę i Lecha Schimmelpfenninga z funkcji członków
zarządu.
Travelplanet.pl - przychody spółki w grudniu wyniosły 9,7 mln PLN co
oznacza dynamikę na poziomie 122 proc. w stostunku do grudnia 2007 r. W całym
2008 r. obroty spółki wyniosły 157 mln PLN, co oznacza dynamikę na poziomie 132
proc.
Kęty - ze względu na wzrost kursów walutowych w IV kwartale i
konieczność wyceny pozycji walutowych spółki, Kęty obniżyły prognozę wyników za
2008 r. Przychody mają wynieść 1,165 mld PLN (wcześniej 1,28 mld PLN), a zysk
netto 65 mln PLN (zakładano 85 mln PLN).
PROGNOZA GIEŁDOWA
Za nami kolejny częściowo zdyskontowany spadek
notowań w USA, ale tym razem mieliśmy też istne oberwanie chmury na giełdzie w
Tokio, co pogarsza sytuację inwestorów w Europie. Możemy zatem spodziewać się
spadków na otwarciu. Dziś brakuje publikacji ważnych danych makroekonomicznych,
więc rynki są niejako pozostawione same sobie. O poprawę nastrojów może zadbać
Tesco, które zanotowało wyższą sprzedaż od oczekiwanej, ale to może być zbyt
mało, by wyciągnąć indeksy na plus.
Pozostaje przygotować się na spadek
notowań na otwarciu i liczyć na stabilizację w dalszej części notowań.
WALUTY
We wtorek sytuacja na rynku walutowym była niemal identyczna
jak dzień wcześniej, ponieważ ze względu na brak kluczowych publikacji
makroekonomicznych inwestorzy przygotowują się na drugą część tygodnia. Euro
potaniało względem dolara do 1,32 USD, a z kolei dolar taniał wobec jena o ok. 1
proc. Znacznie silniej, bo o ok. 3 proc., taniał polski złoty, do którego
sentyment zniknął równie szybko jak się pojawił. Rano kurs franka skoczył do
poziomu 2,78 PLN, euro kosztowało 4,11 PLN, a dolar 3,10 PLN.
SUROWCE
Ropa naftowa tanieje szósty dzień z rzędu, cena baryłki we
wtorek rano wynosiła 36 USD. Inwestorzy zdają się większą wiarę dawać
wypowiedziom libijskich i irańskich urzędników, którzy obawiają się, że ostatnie
obniżki OPEC są niewystarczające wobec dramatycznego spadku popytu na energię.
Cena miedzi spadła na giełdzie w Szanghaju o maksymalny dopuszczalny dzienny
limit, czyli o 5 proc. Największy na świecie producent aluminium, firma Alcoa,
rozpoczynając sezon publikacji wyników kwartalnych przez spółki surowcowe nie
bardzo miała czym się chwalić, bo przecena aluminium na światowych rynkach o 35
proc. w IV kw. 2008r. szła w parze z zapaścią koniunktury w sektorach
motoryzacyjnym i budowlanym.
KOMENTARZ PRZYGOTOWALI
Łukasz Wróbel - giełdy zagraniczne, obserwuj
akcje, surowce, waluty;
Emil Szweda - wydarzenie dnia, sytuacja na GPW,
prognoza giełdowa poinformowali przed sesją. Open Finance